Trybuny

 :: Boisko

Strona 3 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Megan Shanon on Czw 24 Cze - 12:01

Spokojnym krokiem przemierzała boisko, ogarniając chłodnym wzrokiem całą okolicę. Jak zauważyła - świeciło tu pustkami, co w prawdzie było jej na rękę, bo nie miała zbytniej ochoty na dzielenie się z kimś wrażeniami związanymi z pogodą, relacjami z rodziną, ani również swoim życiorysem. Chciała tylko w ciszy posiedzieć i poobserwować - tylko tego było jej teraz trzeba.
Będąc już na trybunach, usiadła jak najwyżej, by mieć dostateczny widok na wszystko, gdyby w razie konieczności szybko się ulotnić. W razie gdyby ktoś miał ochotę jej poprzeszkadzać, czy też - nie daj Boże - się zaprzyjaźnić. Jej "przyjaźnie" nigdy się dobrze nie kończyły. W prawdzie wkładała w nie całe serce... O ile w ogóle je miała, ale to inni ją zawodzili. Z czasem przekonała się, że nikomu nie można ufać. Wszyscy są tacy sami.
Westchnęła, ślepo spoglądając przed siebie.

###

Jak się okazuje - nawet zachcianki nudzą samego chcącego. Shanonównie przypomniało się, że jednak dawno nikogo nie dręczyła. Zatęskniła za wścibskimi zaczepkami z jej strony. Cóż, taki ma charakter - jej nastawienie zmienia się z sekundy na sekundę.
Podciągnęła kolana pod brodę, obejmując je rękoma, a ślepia jak zwykle utkwiła gdzieś przed sobą. Lubiła obserwować. Lubiła wiedzieć co dzieje się wokół niej, co właściwie było jej plusem... Choć nie zawsze.
Zmierzwiła jeszcze włosy palcami i ponownie się rozejrzała z nadzieją, że jednak stanie się coś wartego uwagi. W dalszym ciągu jedyną osobą przebywającym na boisku była Megan. Jak zresztą można było zauważyć - lubiła samotność, ale tylko do czasu. Później zaczynało ją to zanudzać...
Megan Shanon
Megan Shanon

Liczba postów : 3
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Londyn, Anglia

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Nie 10 Paź - 23:04

Audrey siedziała na trybunach, ze szkicownikiem rozłożonym na kolanach. Wpatrywała się z rozpaczą w boisko, starając się stworzyć jakiś plan gry na najbliższy mecz. Nieskutecznie. Na białej kartce widniał jedynie okrąg, mający symbolizować przestrzeń gry. Wraz z rosnącą rozpaczą Sheridan, przybywało mu rączek, nóżek i uszek, aż w końcu zaczął przypominać koślawego kota. Powoli zaczynała wątpić, jakoby nadawała się do roli kapitana drużyny - może i w zeszłym roku poszło jej dobrze, ale czy to od razu powód, aby obarczać ją tak wielką odpowiedzialnością? Najwyraźniej dyrektor i profesor McGonagall wierzyli w jej możliwości bardziej, niźli ona sama. Westchnęła ciężko, by po chwili odgarnąć rude włosy z czoła. Nawet nie zauważyła, kiedy zdążyło się ściemnić, a zegar wybił ciszę nocną. Oj, czyżby pani prefekt naruszyła szkolny regulamin?
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Nie 10 Paź - 23:10

No prosze, pani prefekt łamiąca regulamin. To było nienaturalne, aż trzeba było wszystko jeszcze do konca zniszczyć. I dlatego pojawił się na trybunach Grant. Dobra, nie do końca dlatego, ale taka wersja była o wiele bardziej dramatyczna niż to, że po prostu poszedł sie przejść i przyszedł tutaj. Kiedy zobaczył siedzącą postać na trybunach zaczął podchodzić. Kiedy jednak rozpoznał kto tam siedzi miał ochote zawrócić i uciec stamtąd jak najdalej. Nie rozmawiał z nią od kiedy byli u niej w domu. Od tamtej pory tez nie miał wieści czy jednak zaszła w ciąże czy nie. Szczerze mówiąc to nawet nie chciał wiedzieć. Gdyby się okazało że tak, to powinien się nią zająć albo chociaż jej płacić, a to mu sie za bardzo nie uśmiechało. Teraz z kolei był już za blisko żeby zniknąć tak aby nie zauważyła. Przysiadł się więc do niej i zerknął przez ramię dziewczyny.
- Nieźle. Widze, że rośnie nam picasso w szkole. Albo macie taką chujową strategię. - powiedział ochylając się na siedzeniu. Wyciągnął papierosy i zapalił sobie jednego. Po chwili namysłu podał paczkę dziewczynie.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Nie 10 Paź - 23:27

Grant - jej główny demoralizator, sprawca nieprzespanych nocy i łez wylewanych w poduszkę (oj, zdarzało się, zwłaszcza po pierwszej części zakładu) oraz pośredni powód tego okropnego mętliku w jej głowie. Po części cieszyła się, że mija go na korytarzu, nie musząc zaszczycać nawet słowem, a temat wakacyjnej ciąży czy też jej braku, mogła spokojnie pogrzebać. Właściwie, nie oczekiwała od niego niczego - może poza tym, aby zniknął z jej życia raz na zawsze. Jednakże jego obecność była wystarczająca, by odciągnąć ją od idyllicznego związku z Crispinem i zmusić do zadania samej sobie kilku dosyć trudnych pytań. Na które raczej nie miała ochoty odpowiadać.
Prawdę powiedziawszy, nawet nie zauważyła, że się zbliża. To, co działo się z jej myślami w ostatnich dniach skutecznie odciągało ją od spraw prozaicznych, zmuszając do głębszych refleksji. Dopiero kiedy usłyszała jego głos obok siebie, podskoczyła zaskoczona na drewnianej ławeczce. Był ostatnią osobą, której by się tu spodziewała.
- Zamknij się - mruknęła, powracając wzrokiem do szkicownika, byleby tylko na niego nie patrzeć. Nie mogła jednak nie zauważyć, podsuwanej przez niego paczki papierosów - Nie palę - powiedziała chłodno. Choć nigdy nie była nałogowcem, teraz kiedy była z Crispinem, nie ciągnęło jej wcale do fajek.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Nie 10 Paź - 23:33

Same komplementy na jego temat płynęły z ust dziewczyny. A raczej z jej myśli. W sumie nawet gdyby wiedział o czym myślała za bardzo by się nie przejął. I tak chyba cały czas była w nim chociażby zadurzona, przez co miał nad nią przewagę. W poprzednim roku szkolnym miał wrażenie, ze też zaczynał coś do niej czuć, ale przez tyle czasu nie widzenia się jakoś to opadło. Teraz zwalał to wszystko na zgagę. Na korytarzach zwykle starał się jej też unikać, głównie ze względu na to, że nie chciał aby ktokolwiek ich znowu zobaczył razem. Znowu byłyby te durne plotki o tym, ze są razem czy nie wiadomo co jeszcze.
Szkoda, ze nie wiedział o tym, ze go nie zauważyła. Wtedy by od razu zawrócił i poszedł w drugą stronę. Na przykład do jakiejś szklarni po drugiej stronie dziedzińca. Uśmiechnął się pod nosem widząc jak dziewczyna podskakuje na dźwięk jego głosu.
- Nie możesz mi tego zakazać. - powiedział spokojnie zaciągając się mocno. Schował papierosy do kieszeni bluzy i patrzył na nią zaciekawiony. - Nie? Ostatnio paliłaś... a raczej popalałaś. Szczególnie jak byłaś nerwowa. - o i prosze. Grancio się wykazał wiedzą o dziewczynie. Przynajmniej to co kiedyś zauwazył i teraz po prostu łączył fakty.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 11 Paź - 0:45

On czuł, ona czuje nadal. I choć doskonale zdawała sobie sprawę, że to jedynie toksyczne zauroczenie to nie potrafiła się go pozbyć. Dlatego też cieszyła się, że może uniknąć bezpośredniej konfrontacji, zwłaszcza po tym, w jakiej atmosferze rozstali się przy ostatnim spotkaniu. Czuła się o wiele lepiej, mogąc mijać go bez słowa na korytarzy, niźli jak teraz znosić jego towarzystwo obok siebie. Wiedziała, że nie przyniesie to niczego dobrego, ale cóż miała począć?
- Nie mogę. Ale mogę zrobić to. - Machnęła różdżką, a trzymany przez Alexa papieros zgasł. - I mogę również odjąć pięć punktów Slytherinowi. - Czyżby Audrey odzyskała dawną pewność, którą posiadała dawien dawno, w towarzystwie tego młodzieńca? Najwyraźniej. Choć było to zdecydowanie zasługą Crispina, to nie mogło ujść uwadze i Granta. - Rzuciłam, jesli tak można to nazwać - odparła tym tonem co poprzednio. Owszem, zauważyła, że wiedział coś o niej, ale czy to oznaczało, że miała bić mu brawo? Najpierw poznał nazwisko, potem imię, teraz to... trochę mało, jak na chłopaka, któremu oddała kwiat swojego dziewictwa.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Pon 11 Paź - 0:50

Faktycznie, ich ostatnie rozstanie nie było zbyt przyjemne. Ale cóż poradzić, w sumie sami się w to wszystko wpakowali. Głównie przez jego chęć spróbowania czegoś nowego, a jej zauroczenie nim. To była toksyczna znajomość dla ich obojga. On się zmieniał przy niej. Na pewien czas i tylko raz, ale nie był pewien czy to by się nie powtórzyło. I to był główny powód unikania dziewczyny. Wywrócił oczami kiedy zgasiła mu papierosa. Odpalił sobie go ponownie. - Odejmuj. Wiesz ile mnie to obchodzi. - powiedział dmuchając jej perfidnie dymem w twarz. Faktycznie, zauważył że stała się pewniejsza. Póki co jednak wolał obserwować to w ciszy. Zobaczymy jak akcja się rozwinie. - Rzuciłaś? A czemu? - zapytał autentycznie zaciekawiony. No bez przesady, u niego coś takiego to jest naprawde coś. Zapamiętywał rzeczy dotyczące istotnych osób w jego życiu, więc powinna się cieszyć że coś takiego pamiętał.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 11 Paź - 0:59

Powiedziałabym raczej, że wpakowali się przez to że on zapomniał się zabezpieczyć, a ona zamknąć drzwi do pokoju na klucz. Polemizowałabym, dla kogo ta znajomość była bardziej toksyczna - bo jak na razie, obrywało się tylko Audrey. Nie mogła nawet w pełni cieszyć się idealną alternatywą w postaci Crispina, który miał szansę całkowicie wyprzeć z jej życia Alexa. W każdym razie, z pewnością by się ucieszyła, gdyby oznajmić jej, że Grant zmienił swoje podejście do niej jedynie z powodu wpływu, jaki na niego miała.
No i ją zdenerwował. Skoro tak chciał się bawić to dlaczego ona miałaby być gorsza i nie iść wet za wet. Zastanawiając się nad ryzykiem, postanowiła spróbować i poczekać na rozwój wydarzeń. O ile końca doczeka.
- To szkodzi dziecku - powiedziała obojętnie. Nic w jej zachowaniu nie wskazywało na to, że kłamała, a wręcz przeciwnie - świadoma aktorstwa położyła dłoń na brzuchu, ale nie odwróciła wzroku. Była ciekawa wyrazu jego twarzy.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Pon 11 Paź - 1:03

Dobra, oboje popełnili bład tamtej nocy. Ale miał nadzieje, ze ten błąd był jednorazowy i nie będzie się ciągnął przez wiele długich lat. A co do toksyczności... Gdyby ona wiedziała co musiał przechodzić z Carterem i Beinhausem kiedy się dowiedzieli że z nią spał to by zrozumiała. Na szczęście jednak się nie dowie, a przynajmniej on nie miał zamiaru jej o tym mówić. Bo w sumie i po co? Już wystarczająco się na siebie otworzyli podczas tamtej kolacji w Komancie Życzeń.
Słysząc wypowiedź Gryfonki zakrztusił się dymem. Przez pewien czas próbował złapać oddech, a potem na nią spojrzał ze zdziwieniem pomieszanym z przerażeniem.
- Że niby jakiemu dziecku? - zapytał mając nadzieje, ze się przesłyszał. Zaraz potem zjechał spojrzeniem na rękę dziewczyny i skrzywił się. - Weź przestań... - powiedział błagalnie.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 11 Paź - 1:14

Tamta kolacja... właściwie to przez nią tak trudno było jej go odpuścić. Teoretycznie mogłaby uznać, że po raz kolejny się z niej naigrawał, ale coś kazało jej wierzyć, że był z nią szczery. Nie wiedziała, co musiał przechodzić bo nigdy jej o tym nie powiedział. I zapewne nigdy nie powie, bo to że ona chciałaby, żeby się otworzył niestety nie wystarczy. Z resztą, sama nie miała zamiaru mówić mu o tym co czuje, czy o bitwie, która nieustannie toczy się w jej głowie.
Ile trudu kosztowało ją, aby nie wybuchnąć śmiechem i zachować kamienną minę chyba nie da się opisać słowami. W każdym razie, starała się myśleć o Crispinie (działał na nią niebywale motywująco) i perspektywie tego, jak będzie wyglądał ich związek jeśli wyleczy się z tego chorego zauroczenia. Skoro powiedziała a, trzeba było dorzucić i be. Postanowiła pobawić się dalej, tym razem spoglądając na niego z wyrzutem.
- Mojemu - odpowiedziała bezbarwnie, wbijając wzrok w boisko. Kolejnej miny Granta raczej by nie wytrzymała - Nie mam kurwa jak przestać, Grant. A ty zrób mi przysługę i zniknij z mojego życia - Pomińmy fakt, że teraz już o dziecku nie mówiła, ale skąd Ślizgon miał o tym wiedzieć?
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Pon 11 Paź - 19:39

Akurat wtedy był całkowicie szczery. W sumie sam nie wiedział czemu i pewnie dlatego następny dzień przesiedział w dormitorium pijąc i paląc zapasy przyjaciół. I nie powie jej póki jej nie zaufa troche bardziej a z tym mogą być problemy. Mało jest osób którym ufa, a tamto to było jednorazowe. Przynajmniej tak sobie wmawiał.
- Aż tak bardzo tego chcesz? - zapytał pierwszy raz na poważnie przyglądając się jej uważnie. Aż tak był dla niej męczący i wkurzający, że chciała się go pozbyć na zawsze? Nawet jeżeli była w ciąży? O ile była i o ile to było jego dziecko bo teraz to już nic nie wiedział. Ale sama tamtej nocy powiedziała, że nie będzie chciała od niego żadnej pomocy, a on nie wiedział czy by się sprawdził w roli chociażby dojezdnego ojca.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 11 Paź - 19:52

Straszne. Audrey po każdym spotkaniu z nim przeżywała kaca moralnego, ale to przecież wcale się nie liczyło. Choć jeszcze nie dawno oddałaby wszystko, by zaufał jej i by mogła się do niego zbliżyć, teraz nie była pewna, czy takie rozwiązanie byłoby korzystne.
- Wystarczająco już namieszałeś. - A tegoroczna statuetka Oscara wędruje do... Audrey Sheridan, za niewiarygodnie wiarygodną grę aktorską. Pomińmy fakt, że mówiła to, co jej na duszy leżało, podciągając pod zupełnie innych aspekt, mianowicie "swoją ciążę". Pozwoliła mu wierzyć, że rzeczywiście spodziewa się jego dziecka, nie odczuwając przy tym żadnych wyrzutów sumienia. Nie oczekiwała od niego niczego, zwyczajnie chciała zobaczyć, jak na to zareaguje. Czy może inaczej - masochistycznie przekonać się, do kogo zapałała toksycznym zauroczeniem i terapią wstrząsową spróbować się z jego wyleczyć.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Pon 11 Paź - 20:01

Kaca moralnego... A przecież nic złego nie robili, tylko rozmawiali ze sobą. Po tym też można mieć kaca moralnego? W sumie on nie miewał czegoś takiego, więc nawet nie wiedział.
- Tak jakbyś ty się opierała rękoma i nogami. - powiedział wywracając oczami. - Nie odpowiedziałaś mi jednak na pytanie. - dodał po chwili wstając z ławeczki. Stanął na przeciwko dziewczyny opierając się o barierkę i przyglądał jej się uważnie. Faktycznie powinna dostać Oscara. A on kolejnego za głupotę, że jej uwierzył. Ale w sumie od samego początku był w stanie jej uwierzyć ze mogła zajść w ciąże. I doskonale wiedział że by mu nie powiedziała. Zobaczyła już jak zareagował na "wyjątkowy stan dziewczyny". Teraz już mogła przestać go męczyć. Wyrzucił papierosa i spojrzał w niebo. Potem znowu na dziewczynę z poważną miną. - Ty... chciałaś kiedyś spróbować być razem, prawda? - zapytał jakby dla upewnienia. Coś czuł, ze będzie zaraz tego żałował, ale trzeba wszystkiego spróbować w życiu.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 11 Paź - 20:20

Cóż, ostatnimi czasy ich dwie na trzy rozmowy kończyły się w łóżku, a to już mogło być przyczyną kaca moralnego. A że potem Audrey nie mogła spojrzeć na swoje odbicie w lustrze, ponieważ znowu mu uległa - to również inna sprawa. Zacisnęła wargi; te słowa zabolały - ponoć prawda w oczy kole. Zdawała sobie sprawę, że nie robi nic, aby się mu przeciwstawić, jednakże usłyszenie tego z tego ust... to zdecydowanie gorsze.
- Chcę - powiedziała stanowczo, choć w gruncie duszy po raz kolejny nie była tego pewne. Jednakże jak mówią, co z oczu to z serca i skoro Alexowi się to udało, to może i dla niej jest szansa. Od razu głupotę... nie miał podstaw by sądzić, że może kłamać. Dlaczego więc miałby jej nie uwierzyć? Ponoć była Gryfonką.
Tym pytaniem skutecznie usunął jej grunt spod nóg. Nie chciała odpowiadać. Miała Crispina, było im razem cudownie. Nie mogła wdawać się w takie dyskusje, nie teraz.
- Nie jestem w ciąży - odpowiedziała wymijająco, jednakże zdała sobie sprawę, że to tylko może ją pogrążyć - Tylko przez chwilę. Ale to ponoć naturalne dla dziewcząt podczas pierwszego razu. Uwalniają się wtedy hormony i nie myślą racjonalnie. Chęć przeszła mi następnego ranka.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Pon 11 Paź - 21:02

W takim razie faktycznie. Co i tak nie dawało mu odpowiedzi czemu czuła kaca moralnego. W końcu przecież tego chciała. A skoro chciała to nie powinna mieć wyrzutów sumienia, ze zrobiła coś nie tak... Kobiety mają pokręcony tok myślenia i chyba nigdy ich nie zrozumie.
- Skoro chcesz to czemu mnie wtedy zaprosiłaś do siebie? - zapytał stwierdzając że tym razem sobie nie odpuści tak szybko. I już nawet nie chodzi o to żeby wkurzyć czy upokorzyć dziewczynę. Chciał dojśc do tego czemu z jednej strony ona tak bardzo się opiera przeciwko spotkaniom z nim, a z drugiej nie wyrzuca go od razu. Kolejna rzecz której nie rozumiał.
- Nie pytałem cie czy jesteś w ciąży czy nie. - powiedział wywracając oczami, chociaż wyraźnie mu ulżyło. Co prawda myślał, ze to nie koniecznie będzie jego dziecko, ale to taki drobny szczegół o którym nie wszyscy muszą od razu wiedzieć. - A teraz? - zapytał schylając się nieco żeby patrzeć jej w oczy.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 11 Paź - 21:12

- Poproszę inny zestaw pytań - mruknęła, nie zamierzając udzielać odpowiedzi, która by go usatysfakcjonowała. Bo i co miała mu powiedzieć? Że śniła o nim po nocach od dobrych kilku lat? Że działa na nią jak narkotyk, który powoli ją wyniszcza, ale ona nie potrafi go odepchnąć? W gruncie rzeczy, sama nie wiedziała, dlaczego się tak zachowuje. Był jedynym przypadkiem.
- Ale to jedyny powód, jaki przychodzi mi na myśl, dla którego mógłbyś zapytać o coś tak idiotycznego - odpowiedziała dumnie, spoglądając na niego. Nie koniecznie? No to musiał mieć ciekawą opinię o Audrey. Zwłaszcza, że nie wiedział iż spotyka się ona z kimś innym, a ona sama zaprzeczyła, jakoby miała w życiu innego mężczyznę i tego też zamierzała się trzymać. Właściwie, to jej związek z Crispinem był na dzień dzisiejszy czysto platoniczny, więc niewiele odbiegała od prawdy. - Nie - odparła, ale nie z taką pewnością, jaką chciała. Właściwie, otrzymała efekt praktycznie przeciwny do zamierzonego, ale cóż poradzić, że on tak na nią działał?
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Pon 11 Paź - 22:52

Zaśmiał się słysząc odpowiedź dziewczyny. - Nie ma innego zestawu pytań. To nie teleturniej. - powiedział rozbawiony patrząc na dziewczynę. Tak, dokładnie tak powinna odpowiedzieć. Usatysfakcjonowałoby go to no i dziewczyna wreszcie wyrzuciłaby wszystkie swoje emocje i uczucia do niego. Czy jakoś tak.
- Idiotyczne? To, że stwierdziłem że możnaby spróbować uważasz za idiotyczne? - zapytał unosząc brwi. Brawo, panno Sheridan, właśnie pani po raz kolejny wkurzyła Granta. I to dlatego, ze on wyszedł z inicjatywą a ona stwierdziła że to idiotyczne. I jak tutaj zyć z kobietami? Serio, chyba przejdzie na homo. Nie wiedział, ale kiedy był u niej mówiła, że była u przyjaciela czy jakoś tak. W każdym razie dodał jedno do drugiego i proszę. - Nie, bo to idiotyczne, nie bo kogoś poznałaś, nie bo nie? - zapytał przyglądając się jej uważnie. Brawo, jeszcze nad sobą panował.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 11 Paź - 23:08

- Trudno - Audrey niczego z siebie nie wyrzucała i to niestety był problem. Wyjawienie mu swoich uczuć wiązało się z cierpieniem i pewnością, że prędzej czy później wykorzysta je przeciw niej.
- Tak. Ty nie próbujesz, Grant, zapomniałeś już? Zdecydowanie nie jesteś typem faceta, z którym można próbować, bo to zawsze kończy się tak samo - prychnęła, niewzruszona jego złością. Najwyraźniej takie już jej powołanie - doprowadzać go do szału na każdym kroku. Może właśnie dlatego do tej pory nie potraktował jej jak każdej innej i wciąż zadręczał rozmową? Bała się jego inicjatywy i to w dodatku na różne sposoby. Jego inicjatywa kojarzyła jej się z prysznicem, próbą naprawienia tego i niezbyt fortunną dla jej samooceny nocą w Pokoju Życzeń i wieloma innymi nieprzyjemnościami. Co dobrego mogło jej to przynieść? Była z Crispinem i choć pragnęła również Alexa... nie porzuci mężczyzny, który ją kocha i którego kocha również ona dla takiego, który chce spróbować i najpewniej zostawi ją, gdy mu się tak uwidzi. - Nie, bo to nie ma szans na przetrwanie. Kochasz mnie? Nie. Już łapiesz?
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Pon 11 Paź - 23:15

- Ja pierdole. - mruknął pod nosem. Od dawna udawało mu się nie przeklinac a teraz bum. Kilkanaście minut rozmowy z tą dziewczyną i miał ochote powiedzieć wszystkie przekleństwa jakie znał w ciągu pół minuty. Odsunął się od barierki i zaczał chodzić w te i z powrotem. Po chwili stanął i oparł się o barierkę patrząc na murawę boiska. Troche się już uspokoił. Przynajmniej na tyle żeby z nią dalej rozmawiać i nie mieć ochoty urwać jej głowy. Chociaż cały czas to była kuszaca perspektywa. - Zawsze zaczynasz z kimś być dopiero jak jesteś pewna, że kochasz tą osobę? - zapytał spoglądając na nią przez ramię. Nawet gdyby się w niej zakochał nie przyzna się o tym głośno. Ale co do jednego miała rację. Przez to że doprowadzała go do szewskiej pasji cały czas ją zadręczał. To była chyba forma masochizmu, ale takie wkurzanie mu się podobało. Oczywiście nie za dużo, ale troche to pewnie.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 11 Paź - 23:43

- To akurat nic nowego - zakpiła, raczej przyzwyczajona do takiego słownictwa. Szkoda, że przez nią łamał swoje postanowienia i jakby tego było mało, to jeszcze łaził nerwowo po trybunach, jak ojciec, który czeka na urodzenie się pierwszego dziecka. W tym czasie, kiedy chłopak starał się nie wybuchnąć, Audrey dorysowała kotkowi oczka i wąsy, nadal nie tworząc strategii na najbliższy mecz. Z resztą, z nim na głowie mijało się to z celem.
- Nie zaczynam z nikim być. To nie biznes dla mnie i pokuszę się o stwierdzenie, że również nie dla ciebie. - To też nie do końca prawda, w końcu Audrey tkwi w związku z własnym profesorem. Związku, który zawsze mógłby zostać zdemaskowany. Ale z drugiej strony, czy inny związek nie odciągnąłby uwagi od tego, że Sheridan zbyt często przebywa w gabinecie Crispina? Tylko czy aby na pewno tym drugim powinien być Alex? O gustach się nie dyskutuje, ale skoro on przepada za byciem doprowadzanym do szewskiej pasji, to ona mogła mu jedynie w tym pomóc. Nie zamierzała się zmieniać, żeby go zadowolić.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Pon 11 Paź - 23:51

Spojrzał na nią nieźle już wkurwiony. Ale nic nie powiedział, opanował się resztkami silnej woli. Wiedział jednak, że jeszcze chwila i wybuchnie, a to nie będzie miłe ani dla niej ani dla niego.
- Nie, ale jeżeli byś chciała to musiałabyś kogoś kochać? - zapytał unoszac brwi w oczekiwaniu na odpowiedź. Chodzi z własnym profesorem? No to krzyżyk na drogę w takim razie. Prędzej czy później to zostanie zdemaskowane, a nawet jeżeli nie to się pożrą o to co się działo na lekcji. - Zresztą, nie ważne. Proponuje ci luźny związek, tak czy nie. Prosta odpowiedź. - powiedział tonem który jasno wskazywał, że nie zamierza tej propozycji jeszcze raz stawiać i jeżeli dziewczyna chce z niej skorzystać to ma szanse. Oparł się plecami o barierkę i odpalił sobie kolejnego papierosa. Jak tak dalej pójdzie to przez nią skończy z dwa razy większym rakiem płuc, siwymi włosami i nerwami w strzępach. I po cholere on jej to proponował? Trzeba było sobie odpuścić za pierwszą odmową.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Wto 12 Paź - 0:13

Dlatego też zaczęła zastanawiać się nad przyjęciem oferty. Wszyscy skupili by się na nich, a podejrzenia z Fairchilda zostałoby zdjęte...
- To nie brzmi jak propozycja rozpoczęcia związku, a raczej jak wybór pomiędzy wrzuceniem do wrzącego oleju a zrzucenie z wieży - mruknęła, jak zwykle musząc się doczepić zarówno do formy, jak i do treści. Ale co miała na to poradzić? Skoro już proponował jej kolokwialne chodzenie, mógł to zrobić w jakiś... ludzki sposób. Wszak nie była bydłem, a jego potencjalną kandydatką na partnerkę. I jakby nie było, całkiem niedawno stanęła przed podobnym pytaniem. Crispin wypadł o wiele lepiej, ale chyba nie należało porównywać tych dwóch panów. Westchnęła ze zrezygnowaniem i spojrzała na niego; a może taki związek to jedyna szansa, aby wyleczyć się z tego zauroczenia? Może kiedy się przekona, że nie jest tak cudowny, wszystko przejdzie jak ręką odjął? Który raz to sobie wmawia. - Jak to sobie wyobrażasz? Szybki numerek na ławce w jakiejś opuszczonej klasie i do widzenia? - zapytała już poważniej, oczekując zadowalającej wypowiedzi - I dlaczego właściwie o to pytasz? Czemu teraz?
Daleko temu było do tak, że teraz wiedział, że nie odmawia.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Wto 12 Paź - 0:18

Gdyby wiedział, ze rozważała to pod kątem odciągnięcia uwagi od jej drugiego związku natychmiast by stąd zniknął. Nie będzie zastępstwem czy przykrywką dla kogoś innego.
- Na jedno wychodzi. - wywrócił oczami uśmiechając się pod nosem. Całkiem niezłe porównanie i przy bardziej dogłębnym zastanowieniu całkiem trafne. Przynajmniej z jego punktu widzienia. I najlepiej by było żeby nie porównywała Crispina do Leksa. Po pierwsze Leksio był młodszy i o wiele ciekawszy. Nie był profesorem i z nim miałaby większą zabawę. Nie nudziłaby się to na pewno. - Nie, ale za rączkę też nie będziemy chodzić. Takie luźne spotkania... - wzruszył ramionami. Słyszac jej kolejne pytanie znowu zaczęła go ogarniać złość. Jeszcze niedawno sama tego chciała a teraz zaczynała się zapuszczac w niebezpieczne rejony. - Bo mam taki kaprys. - powiedział z przekorą.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Wto 12 Paź - 0:27

Właściwie, to starała się przekonać samą siebie, że rozważa to tylko z tego powodu, ale czy biorąc pod uwagę, że marzyła o nim od dawien dawna mogłaby rzeczywiście potraktować całą tę sytuację tak przedmiotowo?
- A nie powinno - zauważyła, spuszczając wzrok. Jej to wcale nie bawiło - ani podejście chłopaka, ani cała ta sytuacja. Podchodziła do niego zbyt emocjonalnie i nie potrafiła nic na to poradzić. W takim razie nie doceniał swojego profesora, ale nie ma co wdawać się w czcze dyskusje - w każdym widziała coś innego i tego się nie dało pogodzić. Prezentowali dwie, skrajnie różne postawy i do obu ją ciągnęło. - Czyli w gruncie rzeczy nic się nie zmieni? Nie jestem twoją zabawką, Alex. Nie będę udawać głupiej, którą możesz wziąć kiedy masz ochotę, a potem rzucić w kąt. To ty powinieneś się zdecydować, nie ja. Jeśli chcesz być razem, to może zastanów się nad tym pojęciem? - powiedziała łagodnie i miała nadzieję, że nie wybuchnie. Złość raczej nie była teraz wskazane - Kaprys? - zaśmiała się sama do siebie.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Wto 12 Paź - 0:44

Oby nie, bo to oznaczało, ze już praktycznie wygrał tą rozmowę. A może i nie? Cholera tam wie, chociaż sam zaczynał się nakrecać na ten pomysł "bycia razem". Na początku to w sumie było tylko sprawdzenie czy ona się da, a teraz już chciał. Po prostu chciał.
- Dobra. Proponuje ci związek. Nieoficjalny, ale związek. - powiedział patrząc na nią nieprzerwanie. Związek... Grant z kimś w związku? Nadchodzi koniec świata, ratujcie się wszyscy! Przecież to było nierealne. - Już ci chyba kiedyś tłumaczyłem, że nie traktuje cie jak zabawkę, prawda? - zapytał starając się sobie przypomnieć czy taka rozmowa w ogóle miała miejsce. Wydawało mu się jednak, że tak. - Kurde, weź przestań dobrze? Nigdy nie byłem w żadnym związku i nie wiem na czym to ma polegac. - powiedział przecierając twarz dłońmi. Jeszcze ambitnie oparzył się papierosem w wierzch prawej dłoni. Przeklnął pod nosem i zaczął dmuchać na ranę. Będzie bąbel i blizna. Czuł to. - Tak. Wiesz, kaprys ciężarnej. - wywrócił oczami cały czas podmuchując na ranę. Papierosa wyrzucił coraz bardziej wkurzony. Zamiast coraz lepiej, to szło mu coraz gorzej. Oklaski dla tego pana.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Powrót do góry


 :: Boisko

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach