Trybuny

 :: Boisko

Strona 4 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Wto 12 Paź - 0:59

To już było dziwne, zwłaszcza, że mówimy o Grancie. O Audrey w sumie też, bo nie wiem co też jej do łba strzeliło, skoro już jest w związku i nie zamierza z niego rezygnować. Tego wszystkiego było zbyt dużo jak na jej skołatane nerwy, a on dodatkowo usuwał jej grunt spod stóp. I cóż bidulka miała zrobić? Chciała ich obu, ale przecież to niemożliwe.
- Bo to tak cholernie wiele zmieni - mruknęła, choć mało ofensywnie. Co się jej dziwić - miała już na głowie jeden nieoficjalny związek, pakowanie się w kolejny raczej nie było najrozważniejsze. - Racja. Raczej jak dmuchaną lalkę - zakpiła, jednakże chłopak nie mógł zaprzeczyć, że nie miała racji. Pomiatał nią, obrażał, właściwie kochał się z nią kiedy miał ochotę... jak lalka.
- Więc jak to sobie wyobrażasz? Spotykamy się jak uchodźcy, żeby nikt nas nie przyuważył - tu stanowczo chwyciła dłoń Alexa i zacięła opatrzyć rankę, kilkoma zaklęciami, które wpoił jej tatuś - A na korytarzach właściwie mijamy się bez słowa i udajemy, że nigdy się nie znaliśmy? Ty będziesz dalej pieprzył kogo popadnie, a ja będę udawała, że nic nie widzę? - dokończyła i prawie w tym samym czasie na jego ręce zawiązał się bielusieńki bandażyk. Audrey spojrzała na niego z lekką melancholią i westchnęła cicho. Nie mówiła nie, ale świadomość co wiąże ze sobą tak sprawiło, że to słowo ugrzęzło jej w gardle - Nie chcę być twoim kaprysem.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Wto 12 Paź - 1:07

Wywrócił oczami. Skoro dziewczyna nie chciała rezygnować z tamtego związku i nie mogła się zdecydować na ten to jaki to miało sens? No ale Grant nic o tym nie wiedział więc starajmy się być obiektywni.
- Zmieni. Będziemy się widywać na innej płaszczyźnie. - powiedział sam nie będąc pewien tego co mówi. - Już skończyłaś z tymi komplementami na swój temat? - zapytał unoszac brwi. Wcale nie, bo dmuchanej lalki nie obrażał. I nie pomiatał nią, więc się różniła od tamtego czegoś czego nawet nazwać dobrze nie umiał. - Gdzie tam od razu jak uchodźcy. Byle by nas Seth, Oliver, Nicholas, Ill i Pixie nie zauważyli. Resztę mam w dupie. - powiedział ze wzruszeniem ramion. Kiedy zaczeła mu opatrywac ranę nawet nie protestował. Przynajmniej mniej bolało. - A na korytarzach możemy normalnie gadać... I w związku ma panować wierność? - bardziej zapytał niż powiedział. Tak jak już było mówione wcześniej, Alex nigdy nie był w żadnym związku, a już szczególnie nie na poważnie. Nawet jeżeli to nieoficjalne. I cały czas miał wrażenie, że to błąd. Był jednak ciekawy w jaką stronę to może się rozwinąć o ile w ogóle się rozwinie. A jeżeli spróbują to przynajmniej będa oboje wiedzieć czy to ma jakikolwiek sens czy nie. - Wiele dziewczyn chciałoby być na twoim miejscu... Zresztą nie ważne. - powiedział zabierając po chwili rękę. - Więc...?
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Sro 13 Paź - 0:09

Westchnęła ciężko i pokręciła głową ze zrezygnowaniem. Zupełnie nie potrafiła sobie wyobrazić, jak ten cały związek miałby funkcjonować i czy aby na pewno nic w ich stosunkach się nie zmieni. Bo co to za inna płaszczyzna, skoro nie chce być z nią oficjalnie? Tak naprawdę niewiele różniło się to od tego, co wytworzyło się między nimi w ubiegłym roku.
- Właśnie o to chodzi. Masz mnie w głębokim poważaniu i zupełnie ci na mnie nie zależy, nie wiem więc, czy taki związek ma prawo istnienia - westchnęła, postanawiając zakończyć temat o przedmiotowym traktowaniu. Choć nie byłaby sobą, gdyby i teraz nie wspomniała o tym, nawet dosyć pokrętnie. Właściwie, nie zależało jej, aby odnosił się z tym wszystkim po całej szkole czy choćby mówił swoim znajomym, ale... towarzyszyło jej nieodparte wrażenie, że skoro nic się nie zmieni, to on powie im, że wcale nie są razem. Takie traktowanie zupełnie jej się nie uśmiechało i najpewniej dlatego tak długo wahała się. - Tak... Nie... Nie wiem... Nie obchodzi mnie to - brawa dla tej pani za zdecydowanie. Spojrzała na niego z góry i prychnęła lekceważąco - I co, mam cię po stopach całować bo zwróciłeś na mnie uwagę? - zakpiła, odrobinę urażona jego słowami. Próżno doszukiwać się w tym sensu, uznajmy, że Sheridan zwyczajnie nie toleruje takiego zachowania. Zamilkła na chwilę, rozważając wszelkie za i przeciw, aż w końcu powiedziała zdecydowanie zbyt cicho: - Moglibyśmy spróbować.
Crispin ją zabije.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Sro 13 Paź - 13:49

Czy wszystko musi być oficjalne? W jego przypadku to nawet nie było różnicy pomiędzy oficjalne a nieoficjalne. I tak prawdopodobnie by się zachowywał tak samo. Uzywał tych określeń głównie żeby zobrazować dziewczynie o co mu chodzi.
- Gdyby mi ani troche nie zależało nie rozmawiałbym z tobą ani nie niszczył sobie życia towarzyskiego. - powiedział mrużąc oczy. A już myślał, że będzie dobrze, ze będzie tak jak on chce a tu dupa. Ona oczywiście musiała cały czas mieć wątpliwości i inne... I tak, miała racje. Kiedy któryś z jego przyjaciół zapyta o ten związek powie, że coś takiego nie istnieje, ale to było do przewidzenia. Szczególnie że powiedział, że cała paczka nie ma prawa się dowiedzieć o tym związku o ile cokolwiek z niego wyniknie.
- Jeżeli chcesz to całuj, mi to nie robi. - wzruszył ramionami z nieco ironicznym uśmiechem. No i prosze, Grant się uspokoił i wrócił stary Leksio. Cudownie, od razu lepiej się poczuł. Skinął głową. - Dobrze... - i co teraz? Nie wiedział co powinien zrobić, zaprosić ją gdzieś, rozmawiać?
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Sro 13 Paź - 14:00

Nie zobrazował. A wręcz przeciwnie - Audrey nie miała bladego pojęcia, jak on może to widzieć. Nie oczekiwała, że nagle zacznie się z tym obnosić, ale skoro już mieli być razem, to wolałaby, aby zapytany odpowiedział, że Sheridan owszem, jest jego dziewczyną. Bo skoro tego nie zrobi, to jaki sens ma ten związek?
- Więc po co niszczysz sobie życie towarzyskie, skoro jest ono takie dobre? Masz kumpli, po co ci jeszcze ja, skoro nawet nie chcesz tego pogodzić? - zapytała, nie da się ukryć, że odrobinę oburzona. Może nie była szkolną gwiazdą, ale była na tyle wartościowa, że nie musiał się wstydzić z jej powodu. Jak miałaby nie mieć wątpliwości, skoro ma poczucie własnej wartości, którego nie da całkowicie zdeptać nawet jemu. Owszem, zrobiła kilka rzeczy prawie, że wbrew sobie, ale takie pomiatanie nią godziło w jej wartości.
- Marzysz - prychnęła, dając mu do zrozumienia, że nie zamierza zrobić ani tego, ani też spełniać żadnej jego zachcianki. Miała zamiar tego dotrzymać. Ona również nie wiedziała, dlatego też nawet nie ruszyła się z miejsca.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Sro 13 Paź - 14:07

On sam nie wiedział jak to ma wyglądac a to co mówił to generalnie mówił co mu przyszło aktualnie do głowy. Tylko tyle. A póki nie poczuje do niej czegoś więcej niż zwykłe zainteresowanie nie ma zamiaru potwierdzać ze jest jego dziewczyną. Nawiasem mówiąc mało prawdopodobne żeby poczuł coś więcej, ale trzeba spróbować. Może nie jest aż tak wypruty z uczuć jak myślał.
- Bo dziewczyna to zawsze jakaś odskocznia od kumpli. - powiedział. W sumie to nie potrzebował odskoczni od nich, bo generalnie ostatnio praktycznie się nie widywali. Trzeba by ich ściągnąć do dormitorium i zrobić jakąś małą popijawę, albo coś w tym rodzaju. Może i była wartościowa, ale był jeden a w sumie dwa główne powody dla których nie miał zamiaru nikomu mówić. Po pierwsze była Gryfonką, po drugie praktycznie nikt z jego znajomych jej nie lubił.
- Nie, to by dziwnie wyglądało. - powiedził rozbawiony jej dumą. Przysiadł się obok na ławce i spojrzał po raz kolejny na kota któego narysowała. - Nadal nic nie wymyśliłaś. - powiedział odchylając się na ławeczce. Nie żeby go to interesowało, tak po prostu przypominał jej o tym czemu tu przyszła.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Sro 13 Paź - 14:27

Czas pokaże. A skoro on nie będzie się do niej przyznawać, ona nie będzie musiała mieć wyrzutów sumienia z powodu spotykania się z profesorem Fairchildem w tym samym czasie. Kto wie, może uda jej się upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu? W każdym razie, na chwilę obecną głowiła się jak powiedzieć swojemu chłopakowi o drugim.
- Ta, towar zastępczy - wywróciła orzechowymi ślepkami, nie mając zamiaru ciągnąć tematu. Z bycia Gryfonką była dumna, a jeśli jemu to nie pasowało, zawsze mógł poszukać dziewczyny wśród przedstawicielek innego domu. Jeśli chodziło zaś o jego znajomych... z pewnością jej nie polubią, jeśli będzie ją izolował od nich, bo nawet nie dostanie okazji.
- Nie bądź taki pewny. Nie będę rozrysowywać schematów gry przy przeciwniku, czy raczej Ślizgnie. W zeszłym roku wam dokopaliśmy, w tym nie zamierzamy dawać forów - odpowiedziała z rozbawieniem. Żeby było zabawniej, chociaż oboje grali na tej samej pozycji, broniąc bramek, podczas meczu Gryffindor vs. Slytherin, Audrey obroniła wszystkie rzuty, podczas gdy Grant ledwo trzymał się na miotle. Nie wątpiła, że chłopak potrafił grać - gdyby tak nie było, Hewson nie przyjąłby go do drużyny, jednakże dziwnym trafem uwielbiała wytykać mu tamten mecz.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Sro 13 Paź - 21:09

Nie będzie miała wyrzutów sumienia? A co z jej honorem Gryfonki i innych tego typu rzeczach o których tyle mu mówiła? Przecież to się nie mogło zmienić od tak, a coś takiego na bank by godziło w jej sumienie. Więc skąd ta nagła zmiana? Uśmiechnął się szerzej słysząc jej słowa. Faktycznie, coś w tym było. Była jakby towarem zastepczym, tylko dlatego że jego kochani kumple zaginęli w akcji. A może powinien przeszukać dormitorium? Może gdzieś utknęli w szafie albo pod łóżkiem i tam gniją? Zresztą... Oni nigdy jej nie polubią takie gdybanie nie miało sensu.
- Dokopaliście tylko ze względu na to, że noc przed meczem była... intensywna. - powiedział z uśmiechem na ustach. Wiedział, ze zawalił tamten mecz, ale też się zbytnio nie przejmował. W tym roku będzie mógł się odegrać. Szczególnie na Sheridan.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Sro 13 Paź - 21:51

Powiedzmy, że kto z kim przestaje, takim się staje. A Audrey miała w założeniu spędzać sporo czasu ze Ślizgonem, może więc udzieli jej się jego ślizgońska natura. Poza tym, tu nie chodziło o honor czy też jego brak - w końcu z Alexem nie ustalili nic na temat wierności, a Crispinowi miała zamiar opowiedzieć o wszystkim przy najbliższym spotkaniu. Rozchodziło się głównie o jej uczucia, tak niebywale niestałe w ostatnich czasach. Nie uśmiechało jej się bycie towarem zastępczym, a Grant w gruncie rzeczy nie powinien traktować w ten sposób.
- Tak, słyszałam. Poduszki, rozrzucanie ubrań po szkole, biegi w negliżu... coś pominęłam? - zakpiła, uśmiechając się do niego jedynie kącikami ust - Poza tym, złej baletnicy przeszkadza rąbek spódnicy - dodała zamykając szkicownik. Nie oczekiwała, ze przyzna iż dziewczyna jest lepsza w te klocki. W końcu została kapitanem, prawda? Nie da się mu odegrać - mowy nie ma. Mecze były dla niej najważniejsze, a i miała zamiar coś mu udowodnić.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Sro 13 Paź - 21:57

No jak to nie ustalili nic na temat wierności? Z tego co pamiętam to gdzieś tam było mówione, że związek ma być bez zdrad. Albo coś się tylko uroiło takiego. W każdym razie na szczęście nie wiedział nic o jej związku z Crispinem. Może i nie powinien jej tak traktować, ale cóż... nie umiał inaczej. Przynajmniej nie w przypadku większości dziewczyn jakie znał. W tym jej, więc niech nie narzeka. Wreszcie zdecydował się na coś więcej niż pieprzenie po kątach.
- Nie, to wszystko. - skrzywił się przypominając sobie szczególnie o poduszce. Nie zmienia to faktu, ze chętnie by wziął jeszcze tego co wtedy im dał Oliver. Niezłe jazdy były chociaż głowa po tym strasznie bolała. - Lepiej ci jak próbujesz mi wmówić, że jestem w tym gorszy niż ty? - zapytał przenosząc wzrok z boiska na dziewczynę. No i co że została kapitanem? Każdy głupi mógłby prowadzić drużynę. Większym wyczynem jest doprowadzenie drużyny do zwyciestwa, więc jej stwierdzenie zostałam kapitanem nic nie będzie oznaczało póki nie osiagnie czegoś.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Sro 13 Paź - 22:14

Nie ustalili - Alex zapytał, Audrey odpowiedziała, że jest jej to obojętne - a co za tym idzie, wierność nie zawsze obowiązuje, przynajmniej w jej przypadku. Zresztą, nie miała rezygnować z Crispina, więc o wierności raczej nie było mowy. A Grantowi nie zamierzała mówić o tym drugim, czy raczej pierwszym - zależy pod jakim kątem na to spojrzeć. Zawsze może spróbować podejść do niej inaczej - przecież nic go to nie kosztuje, a a nuż mu wyjdzie?
- Nie próbuję ci niczego wmówić! - zaperzyła się - Ja jestem w tym lepsza od ciebie i nic na to nie poradzisz. Statystyki nie kłamią - dokończyła, uśmiechając się z satysfakcją. Skoro tak łatwo zostać kapitanem, to dlaczego Grant nie świeci odznaką? Poza tym, Audrey zamierzała coś osiągnąć - zamierzała osiągnąć nawet więcej niż zwykłe coś. Ułożyła już skrupulatny plan treningu, musiała jeszcze opracować taktykę gry... z resztą, nowy skład był naprawdę dobry, gdyż wyeliminowano z niego wszystkie słabe punkty.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Sro 13 Paź - 22:19

Cóż, w takim razie trudno. Szczerze nie sądził, ze Audrey jest zdolna do tego aby się spotykać z dwoma chłopakami na raz, ale to już jej wybór. Niech się tylko nie zdziwi kiedy jej życie zmieni się w piekło jak to wyjdzie na jaw. Już on się postara, żeby było jak najgorzej dla niej. Zemsta zawsze jest słodka.
- Pieprzyć statystyki. Poza tym one się tyczą całych drużyn a nie poszczególnych zawodników. - powiedział odpalając sobie kolejnego papierosa. Podsunął jej paczkę tak jakby jednak się jej odmieniło i chciała zapalić. Zresztą jej wybór, miał tylko nadzieje, że nie będzie od niego wymagała rzucenia palenia. To było niewykonalne. - I nie jesteś lepsza. Jesteś dziewczyną co za tym idzie jesteś słabsza, a raz w miesiącu totalnie do dupy. Nie licz że mecze bedą ustalane pod twój okres albo że wtedy dam ci fory. - powiedział z ironicznym uśmiechem na ustach.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Sro 13 Paź - 22:38

W takim razie pozostaje jej mieć nadzieję, że jak najdłużej nie będzie podejrzewał istnienia tego drugiego, a jeśli, nie daj Merlinie!, jej związek z Crispinem wyjdzie na jaw, Alexowi uda się skończyć szkołę i nie będzie musiała go widywać codziennie na korytarzu. Z drugiej strony, czy Grant może oczekiwać, że traktując ją jak towar zastępczy i kogoś mało wartościowego, Audrey prędzej czy później nie zapragnie kogoś innego, kto da jej to, czego on nie może lub nie chce?
- Ciebie w ogóle obchodzi coś, poza nachlaniem się? - zapytała, spoglądając na niego z ukosa. Przecież istniały spisy zawodników, ilości bramek obronionych na bramki puszczone dla obrońców, ilość zdobytych punktów dla ścigających i trafnie odbitych tłuczków dla pałkarzy. Wystarczyło tylko poprosić panią Hooch, która nimi dysponowała. - Powiedziałam ci już, że nie palę - prychnęła. To czy on pali, to wyłącznie jego sprawa - Sheridan nie miała zamiaru niszczyć sobie płuc, ale jeśli on tak - nie stanie mu na przeszkodzie. - W takim razie na ciebie nie ma epitetu, bo jestem lepsza od ciebie nawet w czasie okresu.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Nie 17 Paź - 23:20

Co nie zmienia faktu, ze nawet wtedy potrafiłby jej zniszczyć życie. Bez mrugnięcia okiem, a nawet z wielką satysfakcją i uśmiechem na ustach. Poza tym on nie oczekuje od niej nie wiadomo czego, ale kiedy się zdecydował na coś co miało wyglądac jak związek chciałby żeby to tak właśnie było. Nawet jeżeli to miał być tylko związek na próbę.
- Pewnie. Jeszcze sex. - powiedział z totalnie niewinnym uśmiechem na ustach. A te statystyki jak dla niego kłamały i nie oddawały prawdziwych umiejętności graczy. Przecież gra nie polega tylko na tym żeby wbić bramkę czy odbić tłuczek. Chodzi jeszcze o styl i klasę którą oczywiście mieli ślizgoni a gryfonom brakowało. Wzruszył ramionami i odłożył ćmiki na ławeczkę. Nie to nie, jakoś nie chciało mu się roztrząsać czy dziewczyna pali czy nie. - Ej, jest bal maskowy... Chcesz iść? - zapytał patrzac w niebo a nie na nią. Kolejny krok, zaprosił ją gdzieś. Nawet jeżeli to tylko bal maskowy.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Nie 17 Paź - 23:29

No cóż, ale to chyba naturalne, że jeśli chłopak nie daje jej tego, czego potrzebuje, dziewczyna zaczyna szukać tego u innego. I pal licho, że w jej przypadku tym inny był przed obecnym. W każdym razie, nie dostrzegała zagrożenia dla siebie - bo co Alex mógłby jej zrobić? Nawet jeśli jej związek z Crispinem, nie daj Merlinie, wyszedłby na jaw, profesor i tak zostałby zwolniony, a w gruncie rzeczy, to najgorsze, co mogło ją czekać. Przecież chyba nie podniósłby na nią ręki, prawda? Wszystko inne przestało już mieć znaczenie.
- Na mnie nie licz - odpowiedziała z równie niewinnym uśmiechem na twarzy. Prowokowała go? Częściowo. Tak naprawdę, chciała przekonać się, czy chłopak chce być z nią jedynie psychicznie, czy rozważa również związek psychiczny. Bo jeśli będzie naciskał na seks, Audrey otrzyma jasny sygnał, a czy nie na tym jej zależało? Styl i klasa, a kafle przelatywały przed jego nosem. Nie wiem, czy to tak dobre rozwiązanie.
- Z tobą? - wolała się upewnić - Zapraszasz mnie na bal? - No bo to było jeszcze dziwniejsze, niż proszenie jej o chodzenie. Przecież ktoś, czytaj jego kumple, mogli ich razem zobaczyć.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Nie 17 Paź - 23:40

Tak, może i naturalne, ale jednak dobrze by było rozdzielić te sprawy. Albo się jest z jednym który daje miłosć i inne te urojenia hormonalne, albo z drugim który moze traktuje troche gorzej, ale przynajmniej pokazuje od samego początku jaki jest. A skoro ona nie ma nic do tego że profesora zwolnią to prosze bardzo. Tylko, że to może się skończyć źle dla tego drugiego. Straci prace i już do żadnej innej szkoły go nie przyjmą. W końcu Audrey jest nieletnia więc to podchodzi pod pedofilię.
- Nieee? Jak możesz... - powiedział robiąc smutną minkę. Nie będzie naciskał na seks z jednego prostego powodu. Dzisiaj zaliczył jakąś czwartoklasistkę. Trudne to nie było i tak naprawde satysfakcji mu nie dało, ale plemniki poszły z jajowodów i to najważniejsze. - Tak, zapraszam cie na bal. - powiedział wywracając oczami. Po pierwsze będą w maskach więc miał duże szanse że go nie rozpoznają z nią. Po drugie większe szanse były, że żaden z nich nie ruszy dupska na ten bal bo im się nie będzie chciało albo zwyczajnie zapomną że coś takiego miało być. Więc na prawde miał mega szanse, że nikt z jego kółeczka wzajemnej adoracji się nie dowie o tym związku. Ale o tym Sheridan nie musiała wiedzieć.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Nie 17 Paź - 23:52

Ale skoro teraz mogła mieć ich obu, to dlaczego miałaby nie skorzystać? Poza tym, bazując na uwadze o czwartoklasistce (swoją drogą to dopiero jest pedofilia, przecież ona miała jakieś trzynaście lat!) - skoro on nie jest jej wierny, jakim prawem oczekuje od niej tego samego? To nie tak, że jej nie zależało, czy Crispina zwolnią, czy też nie - każdego dnia miała nadzieję, że nikt ich razem nie przyłapie, by nie mieli problemów z powodu swojego związku. Było jej naprawdę ciężko udawać codziennie na lekcjach, że nic nie czuje do swojego profesora - oboje poświęcali się w imię wyższej idei i to właśnie trzymało ich razem, pomimo ryzyka i przeciwności.
- Mówię poważnie, Alex. Nie jestem pewna, czy tego chcę i dopóki tej pewności nie zyskam, nie chcę się z tobą kochać - Czyli innymi słowy, jeśli chłopcze chcesz zaliczyć, musisz się mocno postarać albo zadowolić własną ręką. Bo przecież ustaliliście coś na temat wierności, a ty wciąż sądzisz, że Sheridan spała tylko z tobą. I tak pozostanie.
- W porządku - zgodziła się, patrząc na niego podejrzliwie. Domyślała się iż ratuje go słowo maskowy, ale nadal nie potrafiła zrozumieć jego intencji.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Nie 17 Paź - 23:59

Mogła... Tylko na jak długo i czy to jest opłacalne? A wtedy jeszcze nie byli razem więc to się nie liczy. No i było zawsze wiadomo że Leksio lubi seks i wystaczy żeby dziewczyna była łądna i chętna. Co też nie oznaczało, że będzie posuwał dziecko. Nigdy nie zszedł poniżej czwartej klasy. I właśnie dlatego związki pomiędzy uczniami i nauczycielami są zakazane. Poza tym jaka tu większa idea?
- No to ja ci mówie. Nie przelece cie teraz na tej ławeczce jeżeli o to ci chodzi. - powiedział z westchnięciem. No i prosze, nawet żart potrafiła zepsuć. I co on w niej widzi? Widocznie to jest jakaś utajniona miłość... Taa jasne... - Co tak patrzysz? - zapytał widząc jej podejrzliwy wzrok. Przecież nic jej nie zrobi na oczach całej szkoły. Nie miał póki co powodów.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 18 Paź - 0:08

Większa idea polegała na tym, że wymienili się tym wyznaniem, które chce usłyszeć chyba każda dziewczyna, a którego nigdy nie usłyszy z ust Alexa. Nie, związki między uczniami i nauczycielami są zakazane dlatego, że tak nakazują pruderyjne normy moralne. Audrey była z Crispinem nim ten zdecydował się podjąć pracę w Hogwarcie i nie miała zamiaru porzucać go z tego powodu. Jeśli istniała szansa, że uda im się przetrwać te dwa lata, a potem będą mogli spotykać się bez przeszkód, to czemu miałaby nie skorzystać?
- A szkoda, to mogłoby być ciekawe - zakpiła. Pytanie powinno brzmieć, co ona widziała w nim. Nie potrafił jej rozśmieszyć, a w jego towarzystwie czuła tylko odruchy obronne. W dodatku traktował ją jak szmatę do podłogi... tu nawet o utajonej miłości mówić nie można, to masochizm i głupota. Ale najwyraźniej to zauroczenie jest od niej silniejsze. - Tego też mi już nie wolno? - zapytała hardo, nie przestając na niego patrzeć. Zadrżała i opatuliła się szczelniej swetrem. Zaczynało robić się chłodno, czy to tylko atmosfera?
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Pon 18 Paź - 0:14

Faktycznie. Jakie to słodkie, aż się rzygać chciało. Nie, nie usłyszy tego od Leksia przynajmniej nie w najbliższym czasie. Dla niego miłość nie istniała, to tylko zaburzenia hormonalne które się czasem zdarzają, a większość związków ma jakiś inny cel. Reprodukcja, podwyższenie statusu społecznego bądź cokolwiek innego. Przykre, ale tak to widział od dzieciństwa i ciężko zmienić to w wieku tych osiemnastu, czy dziewiętnastu lat. A niech korzysta póki może. Zakazane jest najbardziej kuszące, prawda?
- Taaa jeszcze tylko brakuje publiczności. Byłoby jeszcze ciekawiej. - mieli różne pojęcie poczucia humoru więc to nie dziwne że nie potrafił jej rozśmieszyć. Ale pochodzili też z dwóch różnych światów. Inna sprawa, że przy Pixie to cały czas praktycznie się uśmiechał i mogli się dogadać a nawet śmiać ze sobą. Z krukonką zawsze było wszystko bardziej naturalne. Z kolei z Audrey wszystko było sztywne. Dziwne, że jeszcze z właśnej nie przymuszonej woli ze sobą rozmawiali i się nie pozabijali. - A kto ci powiedział, że ci nie wolno? Się tylko zapytałem. - powiedział przymykając oczy. To tylko ona odczuła chłód bo jak dla niego cały czas wszystko było takie same.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 18 Paź - 0:26

- Zaiste - podsumowała, wzdychając ciężko.
Więc dlaczego nie postanowił spróbować z Pixie, tylko męczył się z Audrey? Może powinien wybrać tą, która potrafi go rozbawić, zabawić i nie cierpi na rozstrojenie emocjonalne? Dlaczego sądził, że coś co było sztywne i co mu nie pasowało ma rację bytu? Sheridan zadawała sobie tego typu pytania z prędkością światła, przez co mętlik w jej głowie zacznie się powiększył. Nie wiedziała, dlaczego chce z nią być i co ważniejsze, dlaczego ona chce dać mu szansę.
W odpowiedzi schowała twarz w dłoniach, powoli uspokajając nerwy. Milczała przez chwilę, starając sobie poukładać to wszystko w głowie, by wreszcie podnieść się z ławeczki, zrobić kilka kroków w jego stronę, znacznie zmniejszając dzielący ich dystans. Stanęła tuż przed nim, łagodnie na niego spoglądając. Zrobiła krok do przodu, powoli wyciągała rękę. Teraz tylko zależy, jak on się zachowa i jak potraktuje jej "gest".
- To zawsze będzie tak wyglądać? Będziemy siedzieć z dala od siebie, nie potrafiąc normalnie porozmawiać? Wiem, że to może wyglądać inaczej, tak jak wtedy w pokoju życzeń. Nie wiem natomiast, co się stało.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Pon 18 Paź - 0:33

Bo z Pixie to wszystko byłoby o wiele prostsze, a on tym razem chciał spróbować czegoś trudniejszego. Nie znał w sumie odpowiedzi na te pytania co dziewczyna zadawała. Gdyby znał zapewne by go tutaj nie było i całej rozmowy też by nie było. Gryfonka jak dla niego za dużo myślała. Ciągle tylko dlaczego, po co, jak, gdzie itp. Wszystko byłoby mega prostsze bez tych wszystkich pytań i wątpliwości.
Spojrzał na nią kiedy wstawała z ławeczki. Szczerze przez chwile myślał, ze sobie idzie i nie będzie musiał dalej się spowiadać z tego czemu akurat ona i czemu to wszystko się dzieje. Ku jego zdziwieniu wyciągnęła do niego rękę. Wyrzucił papierosa i chwycił jej dłoń. Przeniósł wzrok z twarzy dziewczyny na ich ręce i po chwili zastanowienia pociągnął ją ku sobie tak żeby usiadła mu na kolanach.
- Co się stało? Nie wiem, tamto to była chwila słabości chyba. Nie mówie o sobie i nie wiem czy to się kiedykolwiek zmieni. A rozmawiać normalnie przecież cały czas możemy. Tylko ty wszystko bierzesz jako atak albo podtekst... - powiedział obejmując ją w pasie. No i prosze, nie siedzieli już daleko od siebie.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 18 Paź - 0:50

Może właśnie powinien spróbować czegoś prostszego, a nie od razu rzucać się na głęboką wodę? Audrey miała ciężki charakter i aby do niej dotrzeć, trzeba było wpierw przedrzeć się przez warstwę płaczliwości, wrażliwości, niezdecydowania oraz chłodu, by dotrzeć do tego czegoś magnetyzującego i przyciągającego. Zdawała sobie sprawę, że myśli za dużo - właściwie ten chaos w jej głowie niejednokrotnie dawał się jej we znaki, ale stanowił część jej egzystencji. Nurtujące pytania towarzyszyły jej na każdym kroku marnej egzystencji i nic na to nie potrafiła poradzić. Dla niej wszystko musiało składać się w logiczną całość, inaczej nie miało prawa bytu.
O tym właśnie mówię - skoro cieszył się na myśl, że straci jej towarzystwo, to jakie stały przed nimi perspektywy? Marne, ot co. Wyciągnęła rękę w przenośni, ale cóż, załóżmy, że zrobiła to też dosłownie, bo co mam z tym począć.
- Nie chcę na ciebie naciskać, czy zmuszać cię do czegokolwiek. Ale... tamten Alex, którego zobaczyłam tamtej nocy to w gruncie rzeczy powód, dlaczego nie mogę... zostawić cię na dobre. - Niepewnie uniosła dłoń i z widocznym zastanowieniem położyła ją na jego policzku, by delikatnie pogłaskać go po nim opuszkami palców. - Wiem, że jestem głupia i naiwna, ale wciąż mam nadzieję, że kiedyś znowu uda ci się przede mną otworzyć i tym razem nie uznasz tego za chwilową słabość, którą będziesz chciał wypchnąć z głowy - Zaryzykowała i miała nadzieję, że nie obróci jej słów przeciwko niej - Biorę, bo bądźmy szczerzy - wyrządziłeś mi więcej złego niż dobrego. Naprawdę sądzisz, że po wszystkim, co się stało tak łatwo przyjdzie mi uwierzyć, że dla odmiany nie chcesz znowu mnie poniżyć czy przyprzeć do ściany i... - urwała, zaciskając mocno powieki, żeby przypadkiem się nie rozpłakać. Nie chciała pokazywać mu swojej słabości, ale te dwa zadania tak mocno odbiły się na jej psychice, że pewne aspekty życia dziewczęcia zostały trwale uszczerbione.
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Alex Grant on Pon 18 Paź - 1:03

Być może i powinien, ale widac stwierdził, ze woli coś trudniejszego. W końcu to zawsze wyzwanie, a czasem wyzwania trzeba brać. Chociażby po to żeby sprawdzić czy się potrafi zrobić coś o co się nigdy nie podejrzewało. Tak jak związek z Gryfonką z którą tak naprawdę łączył go tylko i wyłącznie seks. A ten chaos i cała ta bariera którą w okół siebie stworzyła... Może to włąśnie dlatego zadecydował, ze warto będzie spróbować. Szczerze mówiąc nawet on sam nie był so końca pewny dlaczego własnie tak a nie inaczej zrobił. W przenośni? No cóż, lepsze było założenie, że zrobiła to dosłownie. Ciekawiej to wszystko przez to wyglądało no i on mógł przynajmniej coś z tym zrobić. To chyba lepiej, prawda?
- I nie zmuszaj, bo wyjdzie gorzej niż powinno być... - mruknął cicho. Kiedy poczuł chłodną dłoń na swoim policzku uśmiechnął się pod nosem. Wziął tą dłoń w swoje ręce i zaczał je ogrzewać. Odruchowo czy specjalnie, nie ważne. Albo po prostu ten chłód mu przeszkdzał. W każdym razie nie chciał żeby miała zimne dłonie. - Być może kiedyś sie jeszcze otworze, ale wtedy licze na to, że ty też... Nie możesz być wiecznie zamknięta w sobie i jeżeli mamy być razem to oboje musimy coś z siebie dać. - i skąd te słowa? Sam nawet nie wiedział czemu to wszystko powiedział, po prostu samo się nasunęło, miał tylko nadzieje że to dobrze zabrzmiało. A przynajmniej tak żeby dziewczyna była zadowolona, bo on w sumie chciał to powiedzieć. - Nie, ale troche zaufania. Gdybym chciał to zrobić doskonale wiesz ze bym już dawno zrobił i nie bawił się w rozmowy. A już szczególnie nie prosiłbym cie o coś takiego jak przed chwilą. - miał na myśli "bycie razem". Jakoś dwa razy w ciągu kilku minut nie umiał tego powiedzieć. Widząc jej minę westchnął cicho i pocałował ją delikatnie w kącik ust. I prosze, zimny i cyniczny Leksio na chwile uciekł. - Nie bój się. - poprosił cicho.
Alex Grant
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 18 Paź - 1:24

Jeśli tak postanowił i wybrał tą trudniejszą drogę, wiodącą pod górkę pełną przeszkód w rodzaju niespodziewanych wybuchów, nagłych zmian humoru i zdania oraz zupełnego braku porozumieniu, to musiał liczyć się z tym, że takie wydarzenia będą miały miejsce. Audrey nie zmieni się tylko dlatego, by zapewnić mu łatwy związek - jeśli na taki liczył, mógł zdecydować się na Loreto, czyż nie? W każdym razie, teraz znajdowali się po dwóch stronach dwóch murów - jednego zbudowanego przez nią, drugiego przez niego. A co się z tym stanie, to już czas pokaże.
- Nie zamierzam. Z resztą, to i tak nie przyniosłoby żadnego rezultatu - uśmiechnęła się delikatnie. Zawsze miała zimne dłonie, niezależnie od tego czy jej samej było zimno, czy też nie. Aktualnie zaczynała odczuwać chłód przenikający ciepły sweterek, jednakże skupiła się na ruchach jego dłoni i jakoś zimno nie było aż tak przejmujące. - Staram się, ale jak sam zauważyłeś to nie wystarczy. Ty też musisz spróbować, inaczej nic z tego nie wyjdzie - A Audrey zamknie się w sobie jeszcze bardziej i zrobi kolejną głupotę. Chciała tego uniknąć, tak samo jak angażowania się w ten związek, ale co poradzić. - Zdaję sobie sprawę, ale nie o to chodzi - westchnęła ciężko, wciąż nie otwierając powiek, jak gdyby miała wtedy niechybnie się złamać. Uśmiechnęła się delikatnie, gdy musnął wargami kącik jej ust i na ślepo odwzajemniła pocałunek - Nie boję się, ja tylko... nie zrozumiesz, jak to jest. Budziłam się z płaczem w środku nocy, bo śniło mi się to co się wtedy wydarzyło. Cały czas czułam się brudna i wykorzystana... nawet nie potrafisz sobie tego wyobrazić - otworzyła się i co z tego?
Audrey Sheridan
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Trybuny

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Powrót do góry


 :: Boisko

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach