Johnatan Josef Huntington

Go down

Johnatan Josef Huntington

Pisanie by Johny Huntington on Nie 18 Lis - 15:38

1. Imię/imiona: Johnatan Josef
2. Nazwisko: Huntington
3. Data urodzenia: 1.XII. 1966
4. Miejsce zamieszkania: Brandford, hrabstwo West Yorkshire
5. Rok nauki: VII
6. Czystość krwi: czysta
7. Status: majętny
8. Przedmioty: Eliksiry, OPCM, Astronomia, Historia Magii, Transmutacja, Zaklęcia.

9. Opis charakteru:
Johny wychowywał się w nadzwyczajnej rodzinie. Nigdy mu nie pobłażano, nie rozpieszczano, chociaż i tak miał o wiele lżejsze dzieciństwo, niźli jego starszy brat Drew. Młodszego Huningtona zawsze cechowała bogata wyobraźnia i ciekawość wszystkiego, co zakazane. Nadal pozostało to w jego charakterze. Johny zawsze trzymał się swego ojca. To on był mu najbliższy, chociaż nie okazywali sobie wzajemnie żadnych cieplejszych uczuć. Często ojciec uczył swych synów mocniejszych i solidniejszych zaklęć. Matka była mu oschła, reszta pozostawała obojętna. To w nim rodzice pokładali wielkie nadzieje, iż spełni ich oczekiwania. Stał się przez to taki sam, jak jego ojciec - poplecznik Czarnego Pana. W wieku siedmiu lat pierwszy raz zabił (niżej wyjaśnione). Któregoś razu w przeszłości Drew mógł wyruszyć na niebezpieczną wycieczkę do Zakazanego Lasu z ojcem. Zwiedzali wówczas zakątki tego mrocznego miejsca i spotykali niebezpieczne zwierzęta, jak opowiadali. To Drew mógł tam iść, zaś Johny musiał zostać w domu z matką. Do tej pory pamięta ten ból i gniew, kiedy zabijał sowę matki w ramach zemsty za pominięcie jego osoby. Jej zwłoki zakopał pod drzewem sąsiadów, a sowa została uznana później za martwą. Johny nie radził sobie nigdy z emocjami i nadal ma ten problem, chociaż w mniejszym stopniu. Gardzi mugolami, bo tak mu kazano. Nie lubi rozmawiać z osobami biedniejszymi, jakby byli zadżumieni. Owszem, jest arogancki i samolubny. Stąpa twardo po ziemi, patrzy na świat z wysoko uniesioną głową. Jest wiecznie opanowany i trudno go wytrącić z równowagi. Przy tragedii potrafi się śmiać, przy radości śle wszystkich do diabła. Kiedy jest wściekły, bywa nieobliczalny i trudno jest go uspokoić.
Niestety nie jest aż tak egoistyczny i zarozumiały, jak jego starszy o rok brat. Od zawsze interesowała go magia lecznicza. W drugim roku nauki w Hogwarcie nastawił koledze kość ręki, bo po prostu ćwiczył zaklęcie. Johny nie pomaga z litości i współczucia. On ćwiczy zaklęcia, chce być szanowany i podziwiany przez otoczenie.
Panicz Hunington ma w sobie głęboko ukryte dobro. Jego zmarła babka zaopiekowała się nim po śmierci ojca. Próbowała go nauczyć współczucia i wrażliwości. Nie zdążyła dokończyć swego dzieła, bo i ona opuściła świat żywych. Mimo wszystko tych dwóch rodzicieli, ojciec i babka pozostawili w Johnym mieszankę wybuchową. Potrafi wyżyć się na kimś, jednak potem tego żałuje i próbuje dyskretnie temu zadośćuczynić. Typ człowieka, który najpierw robi, a potem myśli.

10. Opis wyglądu:
Jest chudy, wysoki i blady, jakby nigdy nie widział słońca. Odkąd wszedł w okres dorastania, matka stwierdziła, iż jego młodszy syn wyhodował sobie drugi żołądek. Mianowicie Johny je bardzo dużo. Potrzebuje trzech śniadań, dwóch porządnych końskich dawek obiadu, duży podwieczorek i kolacja dla dwóch osób - oczywiście on je całą zawartość garnka. Co chwila jest głodny; jego metabolizm bardzo dobrze funkcjonuje i można mu pozazdrościć. Nie ma na sobie ani grama tłuszczu, a naprawdę zjada porcje, jakby jedzenia nie widział przez tydzień. Nie ma wygrawerowanego „kaloryferka”. Nie ćwiczył, miał inne zajęcia. Mimo wszystko natura obdarzyła go wyprostowaną, ładną sylwetką. Jako młody chłopak miał kręcone atramentowe włosy, które sięgały mu do ramion. Jednak w szóstej klasie nauki w Hogwarcie obciął je, przez co nosi teraz niewiele tego, co było niegdyś szopą loków. Oczy ma kropkę w kropkę po ojcu, ciemnoniebieskie. Jest przeciwieństwem swego brata, jeśli mowa już o wyglądzie. Płaszcze i ubrania musi zamawiać specjalnie na swój rozmiar, bo większość z nich po prostu na nim zwisa. Dlatego też cała jego garderoba jest wypełniona oryginalnymi ubraniami, z wyszytymi inicjałami na metce.
Ma duże, silne dłonie, zaś uśmiech rozjaśnia jego zbyt poważną twarz. W oczach Johnego można dostrzec dojmujący smutek i tęsknotę. Nie wiadomo za czym tak tęskni, jednak ona nigdy nie znika z jego wyrazu twarzy. Nie śmieje się w głos, dlatego często widać go w takim stanie, jakby właśnie ktoś mu zmarł.

11. Rodzina:
Josef Conrad Huntington – świętej pamięci ojciec Drew; apodyktyczny wyznawca Czarnego Pana, nie uznający żadnego innego prawa prócz tego, które on ustanowił; zmarł w wieku czterdziestu pięciu lat, w czasie jednej z walk z Aurorami; wielokrotnie przeprowadzał się z rodziną, miał dość duże względu u Tego Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać z powodu stanu finansowego swojej rodziny oraz wieloletniej zasady kultywującej czystość krwi;

Margaret Bernadett Huntington (von Bismarck) – półniemka, wyemigrowała wraz ze swoją matką do Wielkiej Brytanii w wieku dwóch lat i tam ostała na stałe; czterdziestoczteroletnia wdowa, popierająca w całości politykę i działa swojego męża; po upadku Czarnego Pana posłała ponownie swojego syna do Hogwartu, chcąc rzekomo naprawić błędy, które popełniła; wśród głębszych i ważniejszych Śmierciożerców jest szanowaną kobietą czynu, niejednokrotnie pomagając w tępieniu mugoli; kobieta stanowcza i surowa, wychowała synów całkowicie podporządkowując się wizji swojemu mężowi; nigdy wcześniej nie posiadała swojego zdania – Josef był jej panem, któremu służyła i któremu winna była posłuszeństwo; dwulicowa i kłamliwa kobieta, nie mająca żadnych skrupułów przed popełnieniem zbrodni; rudowłosa piękność, na której wiek nie odznaczył zbyt wielu śladów;

Drew Joshep Hunington – starszy o rok brat, zawodowy Śmierciożerca. Z wyglądu przeciwieństwo Johnego, ostrzejsza i bardziej nieprzyjemna wersja młodszego brata. Publicznie okazują sobie „braterskie” zainteresowanie, chociaż niechętnie przebywają w swoim towarzystwie.

Conrad Milosh Huntington – dziad Drew, więzień Azkabanu po dziś dzień za morderstwo na rodzinie czarodziei; czarodziej czystej krwi;

Bernadett Ashley von Bismarck (von Caprivi) – babka Drew mieszkająca w pałacyku jego rodziny, matka jego matki; przyjazna staruszka nazywająca każdego „Kwiatuszkiem” bądź „Serduszkiem” w zależności jaką ma się płeć; czarodziejka czystej krwi;

12. Historia postaci:

Nie będę się rozpisywał za dużo, bo Drew ma u siebie szczegóły. Dodam tylko co się działo wówczas z Johnym. Od zawsze chodził własnymi ścieżkami, nie udzielał się tak intensywnie w życiu rodzinnym. Był, bo tak wypadało, zaś wychowanie przez rodziców dało mu zdolność chłodnego oceniania świata.
Po śmierci ojca, a później babki świat zwalił mu się na głowę. Był rozdarty i nie wiedział jaką drogą ma się kierować, czy być wiernym idei ojca czy też posłuchać rad zmarłej babki. Bardzo bał się Azkabanu przez co przybliżył się do matki w chwili, kiedy Drew się oddalał. Nie poradził sobie tak dobrze z emocjami jak jego brat. Popadł w uzależnienie narkotykowe i siedział w nim przez rok. To matka postawiła go do pionu i wypleniła z niego dragi. Zmusiła go, aby kontynuował edukację w Hogwarcie i dał sobie szansę na realizację swoich przyszłych planów na karierę w św. Mungu jako początkujący Uzdrowiciel. Mimo wszystko nadal tęskni do działek, jednak nie ulega im więcej.
Ciągłe przeprowadzki, ukrywanie się, chaos w domu i śmierć ojca oraz babki na zawsze pozostawiły odcisk w sercu Johnatana Josepha Huntingtona. Jest zaiste bezdennym ciemnym morzem smutku i tęsknoty.


Ostatnio zmieniony przez Johny Huntington dnia Nie 18 Lis - 17:06, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Johny Huntington
Dorosły

Liczba postów : 55
Czystość krwi : Bez skazy.
Skąd : Brandford

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach