marząc o niemożliwym

Go down

marząc o niemożliwym

Pisanie by Lottie O'Donnell on Pon 25 Cze - 0:57

nie będzie schematycznych punkcików, ani ankiet: wypełnij poprawną rubryczkę. nie szukam przyjaciół na papierze i wrogów na siłę. chcę czegoś interesującego, na czym będzie można na chwilę zawiesić uwagę. nieszablonowego. jestem otwarta na wszelkie pomysły, bo w gruncie rzeczy, Lotka zdolna jest do wszystkiego.
jeśli chcesz, świetnie. ale najpierw przeczytaj kartę i najlepiej kilka postów. zobacz z czym masz się zmierzyć i zastanów się, czy dasz radę. bo Lotka śmieje się z własnego szaleństwa.
avatar
Lottie O'Donnell
Uczeń

Liczba postów : 82
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Hever, hrabstwo Kent

Powrót do góry Go down

Re: marząc o niemożliwym

Pisanie by Gabriel Smith on Pon 25 Cze - 14:01

Coś dla Gabriela... ?

Jeden rocznik, jedna klasa. Przewijali się sobie przed oczyma przez sześć lat. Czasem zdarzało się wymienić parę zdać. Czasem. Gabriel nie bardzo lubił te rozmowy. Nie lubi, gdy ktoś ignoruje jego argumentację i podważa jego słowa. Wtedy burzy się, sypie iskry z oczu i brutalnie kończy rozmowę w pół zdania. Lottie chyba też niezbyt dobrze to przyjmuje... Tak czy inaczej pewnego ciepłego, słonecznego i jakże obrzydliwie pięknego dnia, siedząc na lekcji Transmutacji, Gabriel dosiada się do niej. Dawno to było... bardzo, bardzo dawno. Wspólnymi siłami kończą zadanie. Perfekcyjnie, z pedantyczną wręcz doskonałością. Nie znoszą wszak niedokładności. Na kolejnych zajęciach znów pracują razem. W milczeniu, skupieni, ograniczają się do lakonicznych wypowiedzi. Eliksir wykańczają idealnie, bez żadnego błędu, nawet Snape nie jest w stanie nic im zarzucić, chociaż są z Gryffindoru. Co więc ich łączy? Przecież nie nauka, Gabriel jest zbyt leniwy, żeby spędzać nad nią czas. Ambicja. Dokładność. Lubią razem pracować, w końcu to przynosi efekty.
Chociaż jest indywidualistą i nienawidzi, gdy ktoś udziela mu pomocy, chłopak przyjmie ją zawsze od Charlotte, bo wie, że w czym jak w czym, ale w tym może liczyć na nią najbardziej. Pomimo tego, wciąż irytuje go jej postawa wobec świata. W jakim celu ona tak bardzo ceni sobie sprawiedliwość? Sprawiedliwość, to przecież tylko kłamstwo! Bzdura budowana przez wiele setek lat, na złych fundamentach. Tak czy inaczej - jej szaleństwo, bunt i pewność siebie, to cechy, które Gabriel ceni sobie najbardziej. Oczywiście - patrzy na dziewczynę trochę z góry, ze względu na jej status majątkowy i krew, która zanieczyszczoną przez geny plugawego pseudoludzkiego stworzenia. Nie okazuje jej jednak tego otwarcie. Pomiędzy nimi zawsze pozostanie więc niema niechęć, połączona z wzajemnym szacunkiem i ciągłą gotowością do proszenia o pomoc.

Hmmm... jak tam Lottie się zapatruje na tego typu rozwiązanie? Any ideas? ; )
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: marząc o niemożliwym

Pisanie by Marilyn Langdon on Wto 3 Lip - 10:56

Patrzy na jej szaleństwa przez palce. Nie chce tego widzieć, nie lubi nadmiernego dziwactwa (tylko tak udaje, mówi tak w towarzystwie), chociaż sama czasami jest dziwna. Jej zachowania uważa za idiotyczne i dziecinne, chociaż to nieprawda. Pomimo tego coś będzie Marilyn do Lottie przyciągać, bo jednak dziwactwa są w jej życiu obecne non stop.

Masz może ty jakiś pomysł?


Saksofonista przeciągły, saksofonista kpiarz
Ma własny system świata, nie potrzebuje słów.
Przyszłość - któż ją odgadnie. Przeszłości pewien - któż.
Myśli zmrużyć i grać czarna piosenkę.
avatar
Marilyn Langdon
Roszpunka

Liczba postów : 306
Czystość krwi : Brudna w 75%
Skąd : Limerick, Irlandia

http://czekajowo.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: marząc o niemożliwym

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach