Robert Marvolo Smith

Go down

Robert Marvolo Smith

Pisanie by Robert Marvin Smith on Pią 15 Cze - 15:42

1. Imię/imiona: Robert Marvin

2. Nazwisko: Smith

3. Data urodzenia: 10 czerwiec 1944r.

4. Status: Bogaty

5. Czystość krwi: Czysta

6. Dom w Hogwarcie: Slytherin

7. Zawód: ----

8. Opis charakteru: Robert jest osobą nie cierpiącą sprzeciwu. Mocno wierzy w słuszność swoich decyzji i prawie nigdy nie przyznaje się do błędów. Jest uparty i stawia się ponad innymi.
Jedna rzecz, która go wyróżnia, to jego przywiązanie do domu, rodziny i przyjaciół. Zawsze będzie ochraniał tych których kocha, chyba że okazałoby się, że zdradzili... Nie raz dał już temu przykład. W czasie wojny należał do ścisłego grona popleczników Tego, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać i zawsze był mu wierny. Starał się bardzo skrupulatnie wykonywać jego rozkazy. Darzy siebie pogardą za to, że musiał wyznać, iż działał pod wpływem Imperiusa. Wiedział jednak, że w przeciwnym wypadku jego rodzina zostałaby w trudnej sytuacji, a Czarnego Pana już nie było, więc nie czuł się już tak zobowiązany wobec innych śmierciożerców.
Na temat Roberta niewiele można się dowiedzieć od niego samego. Stara się być stanowczy i nie okazuje emocji, to co przeżywa w środku wie tylko on sam. No i jego żona, którą traktuje też jak przyjaciółkę. Mimo tego nawet wobec niej jest powściągliwy. Uważa, że tylko w taki sposób może zapewnić rodzinie poczucie bezpieczeństwa, dlatego on jest Panem Domu i zawsze rządzi silną ręką.
Nie mógł przeżyć tego, że jego syn nie trafił do Slytherinu jako pierwszy od wielu pokoleń, ale mimo tego kocha go. Wpaja mu też nienawiść do wszystkich czarodziejów o skalanej krwi, a także do mugoli.
Jest zmęczony życiem i żyje w ciągłej obawie przed Zakonem, przynajmniej teraz, kiedy nagonka na śmierciożerców wciąż trwa. Chętnie udziela azylu swoim znajomym z tamtych czasów, gdy uciekają przed pościgiem, nie wspiera jednak ich działań. Jest raczej opanowany i nie wybucha złością ani nadmiernym entuzjazmem. Przynajmniej przy obcych. Wobec rodziny potrafi być bardziej czuły. Ma przyjaciół, chociaż niewielu. Wielu ludzi kojarzy go z Czarnym Panem i nie wierzy w jego zeznania, dlatego wolą się trzymać z daleka od jego rodziny i ich mrocznej przeszłości.
Jest osobą nad wyraz pracowitą, ale woli pracować samotnie i być sam sobie panem. Jeśli coś mu się uda czuje satysfakcję i jest z tego niezmiernie dumny. Lubi też mieć wszystko ułożone pod linijkę i nie wyobraża sobie wykonywać zadań chaotycznie. Jego nadmierny pedantyzm może irytować otoczenie. Zawsze musi mieć jakiś cel, a gdy go osiąga, obiera sobie nowy. Przez to wszystko - wstaje szybko, a kładzie się późno oraz jest perfekcyjnie punktualny. Stara się nie zaniedbywać rodziny, ale rzadko bywa w domu. Rekompensuje im to drogimi prezentami.

9. Opis wyglądu:
Bardzo dba o estetykę. Nosi długie, sięgające do łopatek, proste, brązowe włosy, które związuje w kucyka. Jego błękitne oczy wolno wędrują pomiędzy twarzami rozmówców na żadnej nie zatrzymując się na dłużej. Ma lekko opaloną cerę, chociaż bliżej jasnych, niż ciemnych odcieni. Używa też bardzo drogich perfum.
Zawsze nosi się bardzo bogato i bardzo elegancko. Garnitury, czarne płaszcze, lakierki, wyniosła postawa i zacięta mina. To wszystko doprawione srebrnymi spinkami przy mankietach, guzikami z równie drogich materiałów, sygnetem rodowym ze szczerego złota i złotym, misternie zdobionym zegarkiem kieszonkowym, który lubi wyciągać w towarzystwie nader często, nie tylko po to, aby sprawdzić godzinę. Nawet w domu nie pozwala sobie na odrobinę luzu.
Uśmiecha się podobnie jak jego syn - jedynie lewym kącikiem ust. Jego oczy pozostają zawsze zimne i puste. Ma prosty nos i szczupłą twarz, co też przekazał synowi. Jest jednak bardzo postawny. Mierzy sobie sto osiemdziesiąt trzy centymetry wzrostu i jest dobrze zbudowany. Niegdyś grał w Quiddicha na pozycji pałkarza. Wyćwiczył tam refleks i wytrzymałość, dlatego jego ruchy są pełne finezji i w stu procentach przemyślane.
Ma nieznaczną wadę wymowy - nie wymawia poprawnie litery R. Ton jego głosu natomiast, to jedyna rzecz, która może zdradzić jego nastrój. Niekiedy ocieka ironią, częściej jest suchy i stanowczy, ale bywa i szyderczy, gdy rozmawia z niższymi sobie rangą, czy statusem, że o nieczystej krwi czarodziejach nie wspomnę.
Jak na arystokratę przystało, zachowuje się jak prawdziwy gentleman - zawsze szarmancki, a jego wyćwiczone ruchy i gesty natychmiast zdradzają do jakiego typu ludzi się zalicza. Kobiety całuje w rękę na powitanie, mężczyznom się kłania. Oczywiście o ile są godni takiego zachowania, w przeciwnym razie traktuje ich jak powietrze.

10. Rodzina:
Rodzina Gabriela szczyci się czystością krwi, mieszka w niewielkim pałacyku i tam skupia niemalże wszystkich żyjących jej członków.
Rosalie Smith - żona Roberta - dwa lata młodsza od niego. Pracuje w Ministerstwie Magii w departamencie Przestrzegania Praw Czarodziejów, jako protokolantka Służb Administracyjnych Wizengamotu. Również pochodzi z rodziny czystej krwi, jednak zdecydowanie biedniejszej niż rodzina jej męża.
Gabriel Smith - jego siedemnastoletni syn, który uczęszcza obecnie do szóstej klasy w Hogwacie. Jest w domu Gryffindora, z czego Robert nie jest zbyt zadowolony.
Samantha Smith - matka Roberta. Nigdy nie pracowała - dom utrzymywał jej mąż. Pochodziła z rodziny czystej krwi o wielowiekowej tradycji.
Arthur Smith - ojciec Roberta. Zanim przeszedł na emeryturę, pracował w Ministerstwie Magii. Najpierw w Urzędzie Niewłaściwego Użycia Czarów, potem jako członek Międzynarodowej Komisji Handlu Magicznego, by ostatecznie zostać zastępcą dyrektora departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów - to on zapewnił synowi posadę.
Amelia i Victoria Smith - Córki Roberta, które były jeszcze za młode, żeby iść do Hogwartu.

11. Historia postaci:
Robert dorastał w bogatym, arystokratycznym domu czystej krwi czarodziejów. Zawsze wpajano mu, że ilość pieniędzy jaką człowiek posiada, oraz czystość krwi świadczy o jego jakości. Oczywiście oprócz tego musiał jeszcze uważać podobnie i zachowywać się tak, by być godnym swojego pochodzenia. Robert nigdy nie narzekał na swoje dzieciństwo, uczęszczał do Hogwartu z dość dobrymi, choć nie wspaniałymi wynikami. Był nawet prefektem, a zaraz po ukończeniu szkoły dostał się do pracy w Ministerstwie, którą zapewnił mu jego ojciec.
Rosalie poznał jeszcze w szkole. Była krukonką, ale zapatrywała się na wiele kwestii podobnie do niego. Była może bardziej stonowana i wrażliwa, podczas gdy on w tamtym okresie uwielbiał ciągłe imprezy, quiddicha, dziewczyny i zabawianie się kosztem innych. Mimo tego coś ich połączyło i niedługo po ukończeniu szkoły pobrali się. W 1967 roku urodził się ich syn Gabriel.
On i Rose początkowo mieszkali w Londynie, ale zdecydowali przenieść się do domu Roberta, gdzie od pokoleń mieszkała jego rodzina. Rodzice Rose zmarli, zanim ich syn ukończył pięć lat.
Robert już od czasów szkolnych pamiętał Czarnego Pana i podziwiał go. Był esencją tego, czego uczono go w jego domu: pełen zapału, talentu, niezależny, potężny, ceniący słuszne wartości. Tak charyzmatyczna postać pociągała młodego Roberta tak mocno, że od samego początku wiedział, że przystąpi do jego ruchu, który uważał za rewolucję, za zryw którego dokonały uciśnione rodziny czystej krwi, przeciw tyranii szlam torujących sobie drogę do władzy absolutnej.
Kiedy był w siódmej klasie przystąpił do śmierciożerców. Od teraz szczycił się znamieniem na ramieniu, chociaż tylko przed najbliższymi przyjaciółmi. Kilkoro musiało za to ucierpieć... Okazało się, że nie byli tak powściągliwi, jak sądził Robert. Rosalie nie przystąpiła do śmierciożerców, ale Robert imponował jej zapałem z jakim popierał ich sprawę.
Po skończeniu szkoły, zaczął działać bardziej aktywnie. Miał ułatwioną drogę na szczyt. Jego ojciec pamiętał Tego, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać z czasów szkolnych. Był wtedy o rok starszy i często o nim opowiadał. Należał do grona jego popleczników i był jednym z pierwszych śmierciożerców. Później, gdy Czarny Pan powrócił w latach sześćdziesiątych, zaczął bardziej aktywnie wspierać jego sprawę. Robert uzyskał więc jego poparcie i szybko dostąpił zaszczytu wykonywania trudniejszych misji dla swego Mistrza.
Po złamaniu potęgi Czarnego Pana nie mógł zrozumieć co się stało, ale stwierdził, że musi chronić swoją rodzinę przed tymi, którzy mogą próbować wyłapać takich jak on. Jego ojcu również udało się uniknąć odpowiedzialności. Czekają jednak nadal, by w stosownej chwili stawić się na żądanie ich Pana...

12. Wyniki OWUTEM-ów
Zaklęcia: Powyżej Oczekiwań
Transmutacja: Wybitny
OPCM: Powyżej Oczekiwań
Eliksiry: Zadowalający
ONMS: Zadowalający
Numerologia: Powyżej Oczekiwań
Zielarstwo: Zadowalający

13. Popiera: Czarnego Pana
avatar
Robert Marvin Smith
Śmierciożerca

Liczba postów : 34
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach