Tylko dla VIPów

Go down

Tylko dla VIPów

Pisanie by Cassandra Hayes on Czw 14 Cze - 20:17

Jak ktoś chce znać Cassandrę, to wiadomka - zgłaszać się ; )
Podobno nie gryzę, więc śmiało. Negatyw, pozytyw (z czym trochę trudniej, ale nic nie jest niemożliwe), obojętne - co tam tylko chcecie.
Więc teraz jedynie się zgłaszajcie ; )

Występują:

Elle Attwood [H]
Puchonka najwyraźniej boi się panny Hayes, ale jej to nie przeszkadza i uważa ją za swoją dobrą znajomą, którą trzeba się zaopiekować.

Gabriel Smith [G]
To dosyć dziwna relacja, zważywszy na to, że nie potrafią nawet określić swoich uczuć. Znajomość, która dopiero powstaje. Budują ją na zaufaniu i bolesnych wyznaniach, na kroplach łez spadających na wciąż otwarte rany. Ból trzeba przetrwać, rany zasklepić ogniem. Tylko najsilniejsi zniosą więcej. Czas pokaże, ile jest w stanie znieść panna Hayes...

Mikael Hitchcock [H]
Zacznijmy od tego, jak to było możliwe, że panna Hayes zaprzyjaźniła się z mugolakiem! Więc, pewnego dnia spotkali się przy fontannie... od tamtej pory spotykali się coraz częściej, aż w końcu ich znajomość można było zaliczyć do zdrowej przyjaźni... koniec bajki. Czy to możliwe? Ano, jak widać.

Phoenix Dwerryhouse [S]
Ich znajomość rozpoczęła się pierwszego dnia w Hogwarcie, a raczej już w pociągu. Siedzieli w jednym przedziale, potem obok siebie przy stole w Wielkiej Sali. Razem próbowali odrabiać prace domowe, dzielili jedną ławkę na każdych zajęciach. Są przyjaciółmi. Bywają dobre i złe chwile, czasem potrafią się ostro pokłócić, w grę wchodzą również rękoczyny... jednak, mimo wszystko, ciągle pozostają przyjaciółmi i nie zrywają tej znajomości. Jak to możliwe...?

Marilyn Langdon [S]
BFF, czyli Best Friend Forever. Na dobre i złe, ale częściej na to drugie. Żadna z nich nie jest przyjaciółką na piątkę, ale życia nie da się obejść bez kogoś, do kogo nie będzie można się odezwać na każdym kroku. Poza tym fajnie jest myśleć, że Mary i Cassie są czarną parką Hogwartu...

Josh Kaltmann [S]
Przyjaciel, będący bardziej starszym, troskliwym bratem niż zwykłym powiernikiem sekretów. W razie problemów pomoże, w chwilach smutków pocieszy, a nawet pomści. Cassandra uwielbia spędzać z nim czas, nawet jeśli miałby być spędzony nie do końca tak, jak na szóstoklasistów przystało... Od zawsze i na zawsze.

Hannah Parker [G]
Poznały się na nielegalnie zorganizowanej imprezie w Zakazanym Lesie i do dzisiaj utrzymują ze sobą kontakt, planując kolejne (nie)grzeczne imprezki, często zakrapiane sporą ilością alkoholu. Niszczą stereotypy o nienawiści obu domów, do których należą, i bardzo miło spędzają razem czas.


Ostatnio zmieniony przez Cassandra Hayes dnia Czw 2 Sie - 23:02, w całości zmieniany 11 razy
avatar
Cassandra Hayes
Administrator

Liczba postów : 319
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Tylko dla VIPów

Pisanie by Mikael Hitchcock on Czw 14 Cze - 20:36

Ja się mogę tutaj wpisać : D. Jednak inwencje twórczą pozostawiam Tobie ;).
avatar
Mikael Hitchcock
Uczeń

Liczba postów : 64
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Manchester, Wielka Brytania

Powrót do góry Go down

Re: Tylko dla VIPów

Pisanie by Gabriel Smith on Czw 14 Cze - 20:42

Gabriel uważa Cassandrę za dziecinną i lubi jej docinać, szczególnie dlatego, że ona umie rzucać cięte riposty, a Smith ceni charakternych ludzi. Sam nie wie czy jest do niej nastawiony pozytywnie, czy negatywnie... Czasem strasznie go irytuje choćby jej obecność, ale momentami jest całkiem zabawna. Czas pokaże.
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Tylko dla VIPów

Pisanie by Cassandra Hayes on Czw 14 Cze - 21:34

Mikael - właściwie to tak się zastanawiam, czy pozytyw, czy negatyw i nie jestem w stanie sama się określić. pomoocy ; ) resztę mogę wymyślić, tylko powiedz, w którą stronę... no i jeśli wpadnie ci do łebka jakiś pomysł, to wal śmiało xD

Bryś - haha, okej, wpisuję ; )

avatar
Cassandra Hayes
Administrator

Liczba postów : 319
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Tylko dla VIPów

Pisanie by Mikael Hitchcock on Czw 14 Cze - 23:14

Jeśli Cassandra go nie zasztyletuje za mugolską krew, to jak najbardziej pozytyw.
avatar
Mikael Hitchcock
Uczeń

Liczba postów : 64
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Manchester, Wielka Brytania

Powrót do góry Go down

Re: Tylko dla VIPów

Pisanie by Cassandra Hayes on Sob 16 Cze - 14:42

mi do głowy przychodzi jedno, ale nie wiem, jak zareagujesz ;P a więc:

Cass i Majkel są zupełnie różni, jak ogień i woda - ale przeciwieństwa podobnież się przyciągają. Powiedzmy, że to spotkanie przy fontannie było ich pierwszym. Potem to już mogło pójść z górki i jakoś tak sobie przypasowali, że zostali najlepszymi przyjaciółmi, takimi do rany przyłóż. No, z Cassandrą to może być pewien problem, jeśli o to chodzi, ale będzie się starała ;D

a więc, co ty na to? nic lepszego nie wymyślę, sorki :<
avatar
Cassandra Hayes
Administrator

Liczba postów : 319
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Tylko dla VIPów

Pisanie by Mikael Hitchcock on Sob 16 Cze - 18:59

Mi pasuje : D.
avatar
Mikael Hitchcock
Uczeń

Liczba postów : 64
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Manchester, Wielka Brytania

Powrót do góry Go down

Re: Tylko dla VIPów

Pisanie by Phoenix Dwerryhouse on Sob 16 Cze - 23:40

Pierwsza noc w Hogwarcie. Księżyc jest za jasny, nie daje spać. Gwiazdy wzywają. Phoenix ich nie widzi, nie gołym okiem. W wyobraźni natomiast roztacza przed sobą całe galaktyki... Jak lunatyk zwleka się z łóżka, siedząc ledwo dotyka podłogi stopami. Naciąga sweter na rachityczne ramiona i wychodzi, by zajrzeć do Pokoju Wspólnego Ślizgonów. Płomienie na kominku bardziej przypominają wodorosty niźli prawdziwy ogień. Zielona poświata, którą rzucały, padała miedzy innymi na małą dziewczynkę, skuloną pod kocem tuż przy palenisku.
Płacze.
Phoenix podchodzi i klepie ją nieśmiało po ramieniu. Jego stalowoszare oczy patrzą na okrągłą buzię Cassandry – usiadła obok niego w Wielkiej Sali. Chciał ja pocieszyć, lecz nie znał powodu jej smutku. Zapytał więc:
- Co cię smuci?
- Mama.
- Jest dla ciebie zła?
- Nie ma jej.
Dobrze ją rozumiał. Chwilę później razem siedzieli pod kocem, gładząc swoje dłonie. Cassie opowiedziała chłopczykowi wszystko, co dotyczyło utraty matki. Zrobiło mu się jej żal, w końcu to bardzo nieprzyjemna sytuacja. Wystawił głowę spod koca, rozglądając się dookoła. Poza jakimś kotem śpiącym na stoliku, w pokoju nie było nikogo. Wrócił pod koc i spojrzał ze smutkiem w oczy Ślizgonki.
- Mogę zdradzić ci sekret?
- Jasne. – Cassie już się uspokoiła i tylko oczy miała trochę zaczerwienione.
- Moja mama też nie żyje.
- Była chora?
- Nie.
- To co się stało?
- Została... Uduszona.
Cassie zakryła usta dłonią, a w jej oczach pojawiło się współczucie pomieszane z przerażeniem. Dotknęła nieśmiało jego ramienia, po czym zadała pytanie:
- Przez kogo?
Phoenix sądził, że te słowa nigdy nie przejdą przez jego gardło. Czuł, jakby dławił się nimi, dusił. Wstrząsnął nim dreszcz, a po policzku popłynęła łza.
- Przez... ojca.
Rozpłakał się. Po raz ostatni w swoim życiu.

Tak to się zaczęło.
Ogólnie mój pomysł opiera się właśnie na takim wspomnieniu z dzieciństwa. Oboje są w tej samej klasie, w tym samym domu. Razem przyjechali do Hogwartu, tym samym pociągiem, może w tym samym przedziale. Siadali na ten sam stołek i nakładali tę samą Tiarę na głowy, siadając później przy tym samym stole. Dzielenie pokoju wspólnego również mogło wpłynąć na ich znajomość.
Phoenix jedzie do Hogwartu, nie znając nikogo ze swoich rówieśników. Jest zamknięty w sobie, skryty, w dodatku niedawno w jego rodzinie wydarzyła się ogromna tragedia. Stracił matkę i to mocno nim wstrząsnęło. Dayton zabronił mu mówić komukolwiek o tym, co wydarzyło się tego dnia w ich domu w Birmingham, ale sekrety noszone zbyt długo zaczynają doskwierać. Cassandra mogłaby się stać nosicielką tej straszliwej tajemnicy. Wiem, w karcie napisałaś, że ona od dziecka nienawidziła mówić o sobie, ale w każdej sprawie można zrobić jakieś ustępstwo, czyż nie?
Gdybyś się na to zgodziła, zastanawiam się, do czego byłabyś bardziej skłonna. Do ewentualnego pozytywu czy jak to nazwać, czegoś w rodzaju przyjaźni, choć to również zbyt duże słowo? Lub raczej do obustronnej niechęci? Znajdzie się ku obu opcjom wiele powodów.
Są do siebie dość podobni, jak wcześniej zauważyłam, Cassandra jest prawie żeńską kopią Phoenixa. Oboje nie lubią mówić o sobie, są wrażliwi. Dwerryhouse aż nadto. Cass mogła podkraść jedną z jego notatek, nie wiem, podczas odwiedzin w jego dormitorium, gdy niezbyt uważał lub odpłynął myślami gdzieś daleko? Jakaś karta zapodziała się w podręczniku historii magii? On jest biedny, odrobinę chory i stanowi pewne zagrożenie. Mogą milczeć razem, rozumiejąc się bez słów, samym spojrzeniem. Oboje noszą swoje tajemnice.
Z kolei zmiana Phoenixa z wrażliwego chłopca w nieczułego (lub czułego za bardzo) ignoranta może nie pasować Cassandrze. Porywam się nawet na ewentualne uniesienie przez niego ręki na Ślizgonkę, byłby do tego zdolny. Nie jest do końca świadomy swojej siły ani działań, mógł popełnić wiele głupstw. Tu można się pokusić o wiele kłótni, owocujących niekiedy w rękoczyny lub zaklęcia, choć Dwerryhouse bardziej skłania się ku używaniu pięści.
Możliwości jest mnóstwo, ale tylko te dwie sprecyzowałam. Na co masz ochotę, daj znać. Jeśli masz własny pomysł – proszę bardzo, jestem otwarta na propozycje.
avatar
Phoenix Dwerryhouse
Uczeń

Liczba postów : 50
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Anglia, Birmingham

Powrót do góry Go down

Re: Tylko dla VIPów

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach