Pokój nr 1 - VII klasa

Strona 4 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Amelia Golightly on Nie 23 Maj - 0:40

Wszyscy będą zaskoczeni. Nie dość, że za dwa tygodnie zostanie panią Hewson, to za osiem miesięcy powije dziecko, a nie należy zapominać, że w oczach ogółu wciąż pozostawała nietkniętą dziewicą. Prawdę mówiąc, nawet sama Amelia czasami nie mogła uwierzyć, że to zrobiła.
- Pieprz. Się - odparła dosadnie. Nie chciała zostać matką, macierzyństwo ją przerażało, ale zwyczajnie nie potrafiła by zabić swojego dziecka. Zwłaszcza, że nie dawno była świadkiem morderstwa. Takiej Marley łatwo mówić usuń, ale to nie ona była w ciąży - O to się nie martw, mój wuj i Snape załatwiają nam osobne dormitorium, więc ty na tym nie ucierpisz.
A że Amelia będzie miała przejebane życie to już inna inszość.


I could flirt with all the guys, smile at them and bat my eyes
Press against them when we dance, make them think they stand a chance

Then refuse to see it through, on a dream that won't come true
But to cry in front of you, that's the worst thing I could do


avatar
Amelia Golightly
Administrator
Królowa Pszczół

Liczba postów : 655
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 23 Maj - 0:52

Jej samej nie obchodzili wszyscy - no bo co oni mieli do tej Amelii. Niechże się ona tak tym nie przejmuje, sama Marlej miałaby na to wyjebane. Spoko, różniły się, racja. No ale nie przesadzajmy, heeej.
- Wystarczy, że ty to robisz - odparła lekko, wzruszając ramionami.
No, racja, nie była matką i jakoś nie zanosiło się na to, by kiedykolwiek miała nią zostać. No bo hej - czy ktokolwiek wyobrażał sobie fioletowy łeb jako matkę? Zaraz zgubiłaby to dziecko czy coś podobnego; zdecydowanie nie.
- Po co ci to dziecko? Ja rozumiem, przeszła ci chęć na bawienie się w dziewicę, okej, przecież nie będę cię moralizować. No ale bachor?
Najwyraźniej nie mogła tego zrozumieć.
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Amelia Golightly on Nie 23 Maj - 1:03

Sama Marley nie byłaby w ciąży, więc raczej trudno powiedzieć, czy miałaby na to wyjebane czy nie. A dla Amelii jej pozycja w szkolnej hierarchii była najważniejsza - nie po to pracowała na nią latami, by teraz stracić ją tak po prostu.
Spiorunowała ją wzrokiem. Serio nie oczekiwała z jej strony ani zrozumienia ani pocieszenia, ale przynajmniej mogłaby nie pogarszać sytuacji. Melka i tak znajdowała się na straconej pozycji, w przysłowiowej czarnej dupie i nie wiedziała, co z tym fantem począć. Usuwanie w ciąży w grę nie wchodziło, Melka nie mogłaby zabić swojego dziecka, skoro już było.
- A przyszło ci do głowy, że wcale nie prosiłam, żeby mnie zapłodnił? Że to był wypadek przy pracy i niezbyt cieszy mnie wizja zostania matkom? Ale teraz to już musztarda po obiedzie - warknęła, a Przecinek skulony na jej kolanach prychnął, gdyż zaczęła głaskać go pod włos.


I could flirt with all the guys, smile at them and bat my eyes
Press against them when we dance, make them think they stand a chance

Then refuse to see it through, on a dream that won't come true
But to cry in front of you, that's the worst thing I could do


avatar
Amelia Golightly
Administrator
Królowa Pszczół

Liczba postów : 655
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 23 Maj - 1:09

Racja, w ciąży nie była, no ale nie obchodziło ją zdanie innych ludzi i nie zanosiło się na to, by miało zacząć. Wszak po co przejmować się kimś, kto w ogóle jej nie obchodził? Tylko najbliżsi znajomi mogli mieć jakiś - znikomy - wpływ na jej decyzje, ale nie cały ogół, bez przesady.
Piorunowała czy też nie: Bob raczej się tym nie przejął. Nie zamierzała pocieszać Amelii, ale nie zwykła nie mówić tego, co jej ślina na język przyniesie.
- Przecież nie będziesz miała życia - podsumowała, kiedy emocje trochę opadły. - Mówię poważnie, najlepsze rozwiązanie to usunięcie tego czegoś. - Wskazała na brzuch Amelii, po czym zerknęła na nią podejrzliwie. - Rose wie?
Nie.
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Amelia Golightly on Nie 23 Maj - 1:17

Na jej decyzje nie miał wpływu nikt - jeśli coś postanowiła, to właśnie robiła. Jednakże nie zamierzała rezygnować ze swojej pozycji i będzie walczyć o nią do samego końca. Nie może pozwolić, by ciąża odebrała jej autorytet. Tyle.
- Kurwa, uwierz, że zdaję sobie z tego sprawę - mruknęła z irytacją. Amelia doskonale wiedziała, że nie będzie miała życia, Marley wcale nie musiała tego powtarzać, żeby do niej to dotarło - Nie usunę dziecka - powiedziała stanowczo, na wszelki wypadek, gdyby Gothens mogła mieć jeszcze jakieś wątpliwości. Urodzi dziecko, to już postanowione i nic nie wpłynie na jej decyzję. Jeśli była gotowa poślubić Yaxley'a to chyba coś znaczy, prawda? - Nie, jest zbyt zajęta swoim Krukonem - prychnęła - Wie Victor, mój wuj, Snape i teraz ty. Moim zdaniem to zdecydowanie wystarczy.


I could flirt with all the guys, smile at them and bat my eyes
Press against them when we dance, make them think they stand a chance

Then refuse to see it through, on a dream that won't come true
But to cry in front of you, that's the worst thing I could do


avatar
Amelia Golightly
Administrator
Królowa Pszczół

Liczba postów : 655
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 23 Maj - 1:22

Sama Marley też nie chciałaby rezygnować z żadnych przywilejów, dlatego pod tym względem doskonale rozumiała Amelię. Szkoda, że pod innymi niekoniecznie.
- Rujnujesz życie sobie i Hewsonowi - podsumowała, siadając na powrót na łóżku. Po chwili jednak wstała i podeszła do posłania Melki, na którym to ułożyła się po drugiej stronie kota. - To z kim się hajtasz? - Bo jeszcze nie wpadła na pomysł, że to Victor.
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Amelia Golightly on Nie 23 Maj - 1:33

Prawdę powiedziawszy, od kilku dni Amelia nie myślała o niczym innym, niż o tym, że marnuje życie nie tylko sobie, ale również i Victorowi. W pierwszym odruchu zamierzała zwolnić go od odpowiedzialności i iście Gryfońsko wziąć wszystko na siebie, jednakże gdy okazało się, że wcale nie zamierza zostawić jej z tym samej, wrażenie, że zabiera mu coś cennego było coraz mocniejsze. I jak na razie na nic zdawały się jego zapewnienia, że chce się z nią ożenić i wychować swoje dziecko. Chociaż nie wątpiła w jego szczerość, to miała swoje zdanie.
- Wyobraź sobie, że wiem o tym - mruknęła ze zrezygnowaniem. Zdziwiło ją, że Marley postanowiła ułożyć się na jej łóżku, ale nie skomentowała tego; zazwyczaj była to rola Roselyn, której teraz tu nie było. A być powinna - Z Victorem - oznajmiła, jakby była to najbardziej oczywista rzecz.


I could flirt with all the guys, smile at them and bat my eyes
Press against them when we dance, make them think they stand a chance

Then refuse to see it through, on a dream that won't come true
But to cry in front of you, that's the worst thing I could do


avatar
Amelia Golightly
Administrator
Królowa Pszczół

Liczba postów : 655
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 23 Maj - 1:39

No dobra, "ułożyć się" to złe określenie - Marley zwyczajnie usiadła obok. A kiedy wyciągnęła rękę do kota, ten prychnął, parsknął czy zrobił coś innego, co spowodowało, że bobikowa dłoń została zaraz zabrana. A co do Rose - nie patrzyła na to, czy zachowuje się tak jak ona, po prostu nie zamierzała gadać z Amelią na takie temat przez cały pokój.
- O kurwa - zdziwiła się szczerze, a potem parsknęła takim samym, a także radosnym śmiechem. Amelia nie była taka głupia! - Dobre - przyznała, cały czas myśląc o posunięciu, jakiego pani prefekt się dopuściła. Wrobić Hewsona w ślub, zabawne! - Jak go w to wrobiłaś? - zaciekawiła się jednak, żądna szczegółów całego przedsięwzięcia.
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Amelia Golightly on Nie 23 Maj - 1:46

Usiadła czy ułożyła - co za różnica? Pomysł z podejściem był dobry, przynajmniej mogła mówić ciszej. Natomiast zbliżanie się do Przecinka, który był najwredniejszym kotem w całym zamku, drapał i gryzł praktycznie bez powodu nie było najrozsądniejszym posunięciem. Uczniowie omijali go szerokim łukiem, nawet Roselyn kilkakrotnie ucierpiała przy kontakcie z nim.
To teraz czeka ją kolejne zaskoczenie.
- Um, nie wrobiłam. Sam się oświadczył - powiedziała szczerze, bawiąc się pierścionkiem - Właściwie, to powiedziałam mu, że wcale nie musi brać odpowiedzialności i uznawać dziecka.


I could flirt with all the guys, smile at them and bat my eyes
Press against them when we dance, make them think they stand a chance

Then refuse to see it through, on a dream that won't come true
But to cry in front of you, that's the worst thing I could do


avatar
Amelia Golightly
Administrator
Królowa Pszczół

Liczba postów : 655
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 23 Maj - 1:50

Żadna, toteż nie ma sensu tego rozpatrywać. Marlejos miał same dobre pomysły, dlatego niech nikogo nie dziwi ten fakt. Co prawda ten z kotem nie był aż tak genialny, no ale... łapę w końcu zabrała, więc wyszło na zero.
- Pojebało was do końca - jęknęła, kiedy otrząsnęła się z kolejnego szoku sprezentowanego jej przez Amelię. - Ty się z nim jebiesz, a on ci się oświadcza. Co to ma kurwa znaczyć? Chcecie mnie wrobić.
Na pewno.
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Amelia Golightly on Nie 23 Maj - 1:57

Prawdę powiedziawszy, Amelia nawet nie spodziewała się, że Marley jej uwierzy - no bo jak? Ona zatwardziała dziewica, on nieczuły cham i nagle takie coś? Wizja oświadczającego się Victora była równie nie prawdopodobna, co wizja Golightly uprawiającej seks. Tym samym wychodzili na prosto. A inni niech się dziwią, to przecież nie jej problem.
Również uważało, że ich zdrowo pojebało - ach, nie czuję, że rymuje - ale nie miała zamiaru nic z tym fantem zrobić. Bo jej było dobrze i tyle.
- Że jestem w ciąży i szóstego czerwca wychodzę za mąż - Bo co innego miało znaczyć - I to nie jest żart, Marley.


I could flirt with all the guys, smile at them and bat my eyes
Press against them when we dance, make them think they stand a chance

Then refuse to see it through, on a dream that won't come true
But to cry in front of you, that's the worst thing I could do


avatar
Amelia Golightly
Administrator
Królowa Pszczół

Liczba postów : 655
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 23 Maj - 11:13

Prawdę powiedziawszy, wizja Golightly uprawiającej seks nie była dla Marley aż tak wielkim zaskoczeniem jak fakt, że Victor sam, nieprzymuszony, zdecydował się oświadczyć pani prefekt. Była zdania, że te najbardziej zatwardziałe dziewice, które chwalą się na każdym kroku tym, że nigdy z nikim nie spały, jebią się z każdym aż miło. Ale to nie była jej sprawa, dla niej Amelia mogła spać z kim chciała - to Rose, gdy się dowie, zacznie opieprzać Golightly na to, że zdecydowała się stracić dziewictwo z Victorem.
- Przecież ja nie mam sukienki - jęknęła prześmiewczo. Nie, nie mówiła poważnie - nawet jeśli tej sukienki na ślub nie miała - a jedynie śmiała się z osób, które mogą naprawdę w ten sposób reagować na takie nowiny. Wyciągnęła nawet ponownie rękę w stronę kota, który tym razem nie okazał się być aż tak łagodny i ujebał ją w dłoń. Zaklęła, zabrała ją szybko i pomachała sobie przed nosem, jakby to miało cokolwiek zmienić. - Byłaś pijana? - spytała po chwili, łypiąc podejrzliwie na Amelię. To jedyne wytłumaczenie!
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Amelia Golightly on Nie 23 Maj - 11:34

Zapewne gdyby nie zrobił tego w tradycyjny, pozbawiony zbędnego romantyzmu sposób sama Amelia uznałaby to za żart. Jednakże to, co robił w jej obecności ostatnio, znacznie odbiegało od zwyczajowej normy i pozwalało jej sądzić, że chłopak jest z nią całkowicie szczery. Co i tak nie zmieniało faktu, że sama była jego oświadczynami. A z dziewictwem Golightly był taki problem, że wcale nie puszczała się z kim popadnie - czekała na księcia z bajki, aż w końcu znudzona czekaniem oddała się Victorowi. Efekty można podziwiać na załączonym obrazku.
- Pożyczę ci - zażartowała. Marley chyba prędzej by umarła, niż założyła którąś z jej sukienek, choć któraś na pewno by pasowała - Melka nigdy nie patrzyła na rozmiar. Tak to jest, jak się pcha łapy tam, gdzie nie trzeba - Nie. Całkowicie trzeźwa - Zgodnie z prawdą. Chyba jedyne wytłumaczenie zawiodło.


I could flirt with all the guys, smile at them and bat my eyes
Press against them when we dance, make them think they stand a chance

Then refuse to see it through, on a dream that won't come true
But to cry in front of you, that's the worst thing I could do


avatar
Amelia Golightly
Administrator
Królowa Pszczół

Liczba postów : 655
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 23 Maj - 11:47

Pod wpływem Amelii Victor zmieniał się nie do poznania i choć sama Marley jeszcze tego nie zauważyła... cóż, nie były to na pewno zmiany na lepsze, to trzeba przyznać.
Książęta z bajek, po prostu, nie istniały. Dlatego też Bobik na takiego nie czekał, nie puszczał się, ot żył sobie spokojnie, nie trzymając nigdy chuja w mordzie, co stanowczo uwłaczałoby jej godności. Kiedyś nawet Yaxley starał się ją przez to wyśmiać - zwyzywała go, naskoczyła zupełnie niespodziewanie, aż się zamknął. Yo.
Cóż, jeśli Amelka nie chciała, by na jej ślubie Marley pojawiła się w czymś kolorowo-niepasującym, to byłoby jedyne wyjście. Bob nie był chudy czy gruby, ot, zwyczajny - choć piersi miał!
- Nie rozumiem cię - westchnęła więc tylko i nie powiedziała nic więcej, bo nie było co mówić.
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Amelia Golightly on Nie 23 Maj - 11:58

Ośmielę się stwierdzić, że raczej nie dane będzie jej tego zauważyć - prawdę powiedziawszy, Amelia miała nadzieję, że Victor pozostanie w swoim nowym wydaniu tylko przy niej, dla pozostałej części szkoły pozostając starym Hewsonem. A zważywszy na to, że Radley ostatnio wylądował w szpitalnym, chyba nie miała się o co martwić.
Poza czekaniem na księcia z bajki, o Melce można było powiedzieć to samo - Victor był jej pierwszym i ostatnim, na co wygląda. A o Yaxley'u lepiej przy niej nie wspominać - nie dość, że miał obsesję na jej punkcie, to jeszcze całkiem nie dawno rozważała jego kandydaturę na męża.
A że nie było co mówić, to wbiła wzrok w sufit, zupełnie nieświadomie układając ręce na brzuchu.


I could flirt with all the guys, smile at them and bat my eyes
Press against them when we dance, make them think they stand a chance

Then refuse to see it through, on a dream that won't come true
But to cry in front of you, that's the worst thing I could do


avatar
Amelia Golightly
Administrator
Królowa Pszczół

Liczba postów : 655
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 23 Maj - 12:02

Sam fakt, że bierze z nią ślub, że się jej sam oświadczył już wiele zmieniał, a Marley została o tym poinformowana. Hewson się zmieniał i żadne przypierdolenie Radleyowi nie mogło tutaj nic zmienić, we're sorry.
Yaxley nie był na tym świecie jeden - szczerze powiedziawszy, o tym, który za Amelią szalał, Bob wiedział niewiele. Niby rodzina to zawsze rodzina, ale ten drugi Yaxley był zdecydowanie przystępniejszy.
A że nie było co mówić, to mówić przestały - Gothens poszła się umyć, potem pewnie obie zasnęły.
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 27 Cze - 12:05

Było mokro i zimno, więc Marlejek miał jedno w planach: pójść się przebrać. A że było to możliwe tylko w magicznym pomieszczeniu, które (przypadkiem) zwało się jej dormitorium, tu też trafili.
Jakoś nie było z tym trudności, jakoś nie działały pułapki, więc spoko. W dormitorium nikogo nie było (łotz ap?) więc fioletowinka rzuciła swoje mokre legginsy gdzieś na środek pokoju i podeszła do kufra, żeby wyciągnąć inne ubrania.
- Masz się nie patrzyć - rozkazała, odwracając się do Setha, który coś tam robił.
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Seth Carter on Nie 27 Cze - 12:09

Szedł sobie za Marlejem, raczej z powodu nudnego dnia, niż chęci siedzenia z nią. Tak dziwne, ale na serio nie miał niczego poważniejszego do roboty. Gdy kazała mu się nie patrzeć, skrzywił się, ale i posłusznie odwrócił do niej tyłem obserwując coś co się zwie damskim dormitorium. - E tam, deski widzę na okrągło. - Odrzekł spokojnie, rozglądając się po wszystkich przedmiotach tutaj, a później jakby nigdy nic po prostu się położył na jakimś łóżku, patrząc w sufit.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 27 Cze - 12:19

To były tylko nudne tłumaczenia, a tak naprawdę Seth na pewno nie chciał robić nic innego, niż przebywać z Gothens. Zresztą, dawno tu nie był, więc może cokolwiek się zmieniło? Mógł teraz to zaobserwować!
- Dlatego mógłbyś chcieć zobaczyć choć raz coś innego - odparła spokojnie, niewrażliwa na jego słowa. No a kiedy położył się na łóżku (chyba Amelii? Chyba), odwróciła się do niego tyłem no i co tu opisywać? Zdjęła ciuchy, potem założyła inne, tyle.
Chwila, czegoś zaczęło tu brakować...
- Widziałeś moją różdżkę?
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Seth Carter on Nie 27 Cze - 12:25

- Jasne, jak ją widziałem to uczyła się pływać żabką - rzucił od niechcenia obserwując jakże ciekawe rzeczy, które teraz były pod łóżkiem, musiał przecież wszystko zobaczyć.
Fakt faktem miały czyściej niż oni, ale jednak wciąż panował lekki bałagan w którym Secik dostrzegał ciekawe rzeczy. - Gothens, co to? - Spytał podnosząc cokolwiek, o nieznanej mu nazwie, a później wstał z łóżka i zaczął patrzeć po wszelakich kątach i miejscach wyciągając inne rzeczy. Faktycznie, dawno go tu nie było.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 27 Cze - 12:32

Jej różdżka uczyła się pływać - zdaje się, że w takim razie była gdzieś w okolicach jeziora. Nawet jeśli, niezbyt chciało się jej tam wracać, więc niech sobie leży. I pływa.
- Co? - rzuciła przez ramię, przerzucając rzeczy w kufrze. Może będzie tam różdżka? Ale w końcu się odwróciła i zerknęła na przedmiot trzymany w dłoni Cartera. - A, to. Jakieś gówno, pewnie Hewson się na to spuszczał.
Była po prostu ciekawa reakcji Setha, sama nie odważyłaby się podnosić żadnych przedmiotów należących do Amelii bądź Rose - nie wiadomo, kto co z tym robił.
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Seth Carter on Nie 27 Cze - 12:39

Spojrzał badawczo na tą rzecz, a po chwili wyrzucił ją, otrzepując ręce o spodnie, a później jeszcze dla pewności wytarł ręce o zasłony nad łóżkiem i dla bezpieczeństwa położył się na łóżku przy kufrze gdzie grzebała.
- A na twoje łóżko kto się spuszczał? - Spytał badawczo, rękoma dotykając pościeli. Niedobrze, niedługo nigdzie nie będzie mógł siedzieć spokojnie. Już bezpieczniej było u nich w dormitorium mimo że mieszkalni z naczelnym ruchaczem Hogwartu.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 27 Cze - 12:45

Czyli reakcja jak najbardziej prawdopodobna. Co więcej, z kufra w końcu wygrzebała różdżkę. Położyła ją na stoliku, żeby nigdzie się nie zgubiła, po czym usiadła po turecku na końcu łóżka.
- Spierdalaj - powiedziała, patrząc na niego z oburzeniem i trąciła go nogą. - Nie rozbiorę się, więc nie zabrudzisz mi pościeli.
Jej łóżko było bezpieczne.
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Seth Carter on Nie 27 Cze - 12:55

Spojrzał na nią zdziwiony, o co ona go podejrzewała? Nawet by nie chciał się tu, a nieważne. Aż tak nie lubił Gothensówny. - Kpisz sobie, prawda? - spytał jeszcze, całkiem retorycznie, nie mogąc się wytrącić z szoku w jaki go wprowadziła. - Sorry, ale ty nawet pociągająca nie jesteś - dodał jeszcze, obserwując ją uważnie. To fioletowy łeb, coś w stylu Olivera, Alexa czy Muse'a no ale do innych rzeczy. Powinien częściej trzeźwieć.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Marley Gothens on Nie 27 Cze - 12:58

Nie podejrzewała.
- Kpię - potwierdziła, zażenowana tym, że musi się tłumaczyć. W życiu by nie zrobiła tego z Sethem, fuj fuj ohyda! Ależ się wykrzywiła, jak sobie o tym pomyślała, o nieee. - Zaraz się przez ciebie porzygaaam - mruknęła, chowając twarz w dłoniach. Po chwili jednak schyliła się i wyciągnęła spod łóżka grzebień, którym zaczęła rozczesywać mokre włosy.
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach