Pokój nr 1 - V klasa

Go down

Pokój nr 1 - V klasa

Pisanie by Mistrz Gry on Sro 24 Sie - 22:56

Duże, przestronne pomieszczenie, utrzymane w zielono - srebrnej kolorystyce. W dormitorium mieści się pięć łóżek, każde z kolumienkami w rogach, między którymi rozwieszone są szmaragdowe kotary, uszyte z tego samego materiału, co zasłony widniejące w łukowatych oknach komnaty.
Po prawej stronie każdego z mebli stoi niewielka, wykonana z ciemnego drewna szafka nocna z kilkoma często zacinającymi się szufladami. Miejsce przy drzwiach należy do Damaris Canswell, podczas gdy to pod oknem jest własnością Sophie Dashwood. Trzy następne łóżka przy ścianach zajmują Frances Blackwood, Elodie Larousse, oraz Layla MacFarlad. Podłogę wyścieła gruby, ciemnozielony dywan w srebrne wężyki, zaś jedynym źródłem światła są tu umieszczone na suficie lampy, również przyozdobione srebrnymi wężami.
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - V klasa

Pisanie by Ann Johnson on Czw 15 Wrz - 15:42

Ann całą drogę do dormitorium przeszła na pamięć, myślami błędząc nie wiadomo gdzie.
Trzymał ją za rękę. A ona na to pozwoliła. Nie odezwała się słowem!
Miała mocno mieszane uczucia. Z jednej strony była pewna, że chłopak jest szczery, ma czyste intencje, a z drugiej... druga kompletnie temu zaprzeczała, była wściekła, miotała myślami i za nic, ZA NIC nie chciała zaakceptować obrotu spraw, tempa, które przybrały ich relacje, ani w ogóle jakichkolwiek relacji.
Była Ślizgonką. I...
...nie oddała mu bluzy. Dopiero co teraz się spostrzegła. Szybko ją ściągnęła i wrzuciła do szuflady nocnej, zamykając ją z hukiem. Usiadła na łóżku i wpatrywała się tępo w nią. Nie. Nie tam. Każdy mógłby ją znaleźć.
Wyciągnęła bluzę, obejmując ją dłońmi.
Zasunęła bezszelestnie kotary, by wtopić nos w materiał. Dalej pachniała nim.
Tej nocy nie miała problemów z zaśnięciem. Usnęła od razu, w ubraniach, nawet nie przykrywając się kołdrą. I spała spokojnie. Pierwszy raz od bardzo długiego czasu.

Wstała zwyczajowo, wcześnie rano, jako pierwsza. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiła, było ukrycie bluzy chłopaka. Następnie wzięła prysznic.
Starała zająć się swoimi sprawami, by nie myśleć o dzisiejszym wieczorze.
Nieudolnie.
avatar
Ann Johnson
Uczeń

Liczba postów : 66
Czystość krwi : ? 1/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - V klasa

Pisanie by Sophie Dashwood on Sob 19 Lis - 17:34

Bywały chwile, gdy Sophie zaczynała zastanawiać się, jakim cudem daje sobie radę z tym nieustannym. Nie urodziła się po to, by pławić się w świetle reflektorów i choć do tej pory nie narzekała, gdy się w nim znalazła, powoli zaczynało stawać się to uciążliwe. Każdego dnia podążały za nią dziesiątki par oczu, wyczekując na jeden fałszywy krok, który przekreśli wszystko. Dashwood nie była Amelią, niezależnie od tego, jakby się nie starała. Jej nie wybaczy się wpadki, ją po prostu brutalnie zepchnie się z piedestału i zastąpi kimś innym. Świadoma swojego losu, uważała gdzie stąpa. Czasami aż nazbyt uważnie.
W drodze z dziedzińca transmutacji do dormitorium, ochoczo odpowiadała na wszystkie pytania Elodie. Gdzieś w okolicach parteru natknęły się na parę brojących Gryfonów, którym z radością odjęła po dziesięć punktów - nie dało się ukryć, że drobne nadużywanie władzy zawsze poprawiało jej humor. W końcu dotarły do swojego pokoju, który - o dziwo - aktualnie świecił pustkami. Ciekawe, gdzie podziewa się reszta ich współlokatorek?
- Szkoda, że publikacja McKellera pokrzyżowała jej plany - rozwinęła temat, zdejmując swój szary płaszczyk i odwieszając go do szafy, aby przypadkiem się nie pogniótł. - Jestem pewna, że gdyby nie to, takie cuda mogłybyśmy już kupować, a nie tylko dostawać w prezencie. Cóż z tego, że to krok do przodu w szukaniu genezy wojny, skoro trzy do tyłu w dziedzinie mody?
Usiadła na swoim łóżku i zaczęła rozwiązywać gustowne, choć dość niewygodne buty na wysokim obcasie. Jej stopom z całą pewnością należał się zasłużony odpoczynek i to w tempie natychmiastowym. Przydałby się jakiś przystojny pan, który zafundowałby im masaż oraz kubek gorącej, zielonej herbaty. Si, na taką rozpustę mogła się skusić.
avatar
Sophie Dashwood
Prefekt
Królowa Pszczół

Liczba postów : 103
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Sheffield

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - V klasa

Pisanie by Elodie Larousse on Nie 20 Lis - 11:41

Elodie, z błyskiem w zielonych oczach, rzuciła swój zielony płaszczyk pod łóżko, nie zawracając sobie nim głowy. Swoich tenisówek natomiast nie zdjęła. Rzuciła się na swoje łóżko i oparła głowę na łokciach. Zaczęła wpatrywać się w Sophie.
- No, pokaż wreszcie tę sukienkę - powiedziała zachęcająco. - Jak jeszcze Amelia była w szkole, zawsze zazdrościłam jej oryginalnej garderoby. Wyjmuj wreszcie to cudo!
Larousse również uważała, że jakichś porządny odpoczynek przydałby się właśnie im. Po siedzeniu na lodowatej kamiennej ławeczce na dziedzińcu, każdy chciałby dostać kubek gorącej herbaty, w przypadku Elodie, z cytryną. Co jak co, ale przystojny pan byłby mile widziany... szkoda, że w dormitorium dziewcząt panowały takie, a nie inne zasady. Uśmiechnęła się szeroko do Dashwood, pragnąc wreszcie obejrzeć kolejne dzieło Amelki.
avatar
Elodie Larousse
Uczeń

Liczba postów : 86
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Anglia, Nottingham

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - V klasa

Pisanie by Sophie Dashwood on Czw 24 Lis - 20:02

Jedna brew Sophie mimowolnie powędrowała, gdy współlokatorka niedbale wrzuciła płaszcz pod łóżko. Zupełnie nie rozumiała jej filozofii życiowej - skoro już się schyliła, nie lepiej było go od razu powiesić, by kolejnego dnia prezentował się równie dobrze? Wszak to nie miało nic wspólnego z utrzymywaniem porządku, a stanowiło jedynie czystą praktykę!
- Już, moment - wywróciła oczami, rozbawiona niecierpliwością Elodie. Przecież nie rzuci się w ciepłym płaszczu do szafy, tylko po to, by zaspokoić jej ciekawość. - Nie można odmówić jej wyczucia smaku, choć zaczęła czerpać z niego pełnymi garściami dopiero, kiedy zaszła w ciążę. Potrzeba matką wynalazku - odpowiedziała, podnosząc się z łóżka. Nigdy nie ośmieliłaby się jej skrytykować. Nie dało się ukryć, że zawsze była pełna podziwu dla Amelii; zawsze zazdrościła jej tego, że potrafi wyjść z każdej sytuacji z podniesioną głową, a te patowe udaje jej się przekształcić na korzystne dla siebie. Nie miała pojęcia, jak to robi, choć obracała się w jej towarzystwie od najmłodszych lat.
I były ku temu powody - może na dzień dzisiejszy były jeszcze zbyt niedojrzałe, by myśleć o takich sprawach, jednakże nie dało się nie zauważyć, że oto właśnie wkraczały w okres, gdy chłopcy biorą górę nad zdrowym rozsądkiem.
avatar
Sophie Dashwood
Prefekt
Królowa Pszczół

Liczba postów : 103
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Sheffield

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - V klasa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach